0
rafgrzeg 9 czerwca 2015 19:54
Witajcie,

chciałbym się podzielić wrażeniami z krótkiego pobytu w stolicy Szwecji - Sztokholmie.
Po wyjeździe kwietniowym do Norwegii postanowiłem zobaczyć Szwecję.
Szybka decyzja - bilety kupione w Wizzair za 39 zł w każdą stronę i wyjazd zabukowany...

Dopiero po zakupie okazało się, że kupiłem bilety w czasie trwania święta narodowego Szwecji - czyli dnia Flagi obchodzonego co roku 6 czerwca.
Zapowiadało się więc, że zobaczę króla i królową Szwecji na własne oczy :)

Kilka dni przed wyjazdem zarezerwowałem bilet na autobus Flygbussarna - nie jest zbyt tani, ale na krótki pobyt to jedyna rozsądna opcja (koszt biletu w dwie strony 248 SEK).

Do tego pobyt w hostelu Birka za jedyne 150 SEK za łóżko.

Wylot upalnego, jak się okazało dnia 06 czerwca o godzinie 10.40 - planowo.
Niestety tuż przed boardingiem, samolot linii Enter lecący do Korfu podczas startu złapał kapcia i kolejne wyloty zostały wstrzymane. Na szczęście przerwa trwała nieco ponad godzinę i koło 12 wystartowaliśmy. Lot spokojny.
Niestety po przylocie do Skavsta przywitał nas deszcz, wiatr i chłód...
Szybki sprint na przystanek, ustawienie się w kolejce (opłacił się zakup biletu przez internet bo nie trzeba stać w kolejce do automatu biletowego na lotnisku).
W autobusie działa wifi, więc można było przeczytać jak na polskich portalach cytują rzecznika Pyrzowic twierdzącego, że awaria samolotu miała miejsce w czasie "martwej godziny" i żaden lot nie miał opóźnień... ciekawe...

Po około 80 minut przywitał nas słoneczny na szczęście Sztokholm. Piękny dworzec Cityterminal.
Wzięliśmy mapkę Sztokholmu - ogólno-dostępne i poszliśmy do hostelu zameldować się. Hostel blisko dworca, śmiało go mogę polecić na kilka di. Czysto, schludnie, spokojnie, mocne wifi, kawa, herbata i makarony dostępne, jak również kuchnia do dyspozycji więc można gotować z własnych produktów. Od razu po rejestracji i super szybkiej kawie udałem się na przegląd stolicy Szwecji.

Na początek przy głównej ulicy handlowej Sztokholmu spotkała nas miła niespodzianka... festiwal smaków świata...
Maroko
Image

Tunezja
Image

Polska
Image

Na polskim stoisku gulasz, bigos, krokiety, gołąbki, pierogi, kiełbasa, kaszanka, placki ziemniaczane...
Image
Image

Hiszpańskie stoisko było najbardziej oblegane...

Image
Australia serwowała burgery ze zwierząt, których u nas się nie jada ... m.in. krokodyle, kangury, wielbłady, itd.
Image

Tu Hiszpania w innym odkryciu...
Image

Tajskie stoisko również oblegane...
Image

Francuskie sery... stanowisk Francji było kilka... sery, słodkości, tarty, ślimaki, itd
Image

Dalej skierowaliśmy się ulicą Drottninggatan (ulica królowej) w kierunku Gamla Stan.

Image
Image

A tam pierwszy rzut oka kierujemy na Zamek Królewski czyli Kungliga Slottet. Para Królewska na codzień mieszka w Pałacu Drottningholm, jednakże, ak jak wspominałem w tym dniu był Dzień Flagi i na godzinę 18 zaplanowano paradę konną z uczestnictwem rodziny królewskiej.
Ulice wokół Zamku były już zamknięte i coraz więcej ludzi kręciło się wokół Zamku. Ponieważ do 17 było jeszcze sporo czasu poszliśmy pooglądać Stare Miasto, czyli Gamla Stan.

Straż Królewska dumnie strzegła bram...
Image

Po drodze rzut oka na słynny Ratusz. W soboty można było zwiedzić Ratusz, jednakże ja nie zdążyłem - zwiedzanie po angielsku jest o godzinie 13 i nie ma możliwości rezerwacji miejsca. Po prostu trzeba przyjść i liczyć że jest się pierwszym bo wpuszczają jedynie 30 osób.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Główny plac Gamla Stan. Na tym placu oprócz pięknych kamienic jest również zlokalizowane Muzeum Nobla.

Image

Image

Image

Bardzo blisko Zamku Królewskiego znajduje się prawdopodobnie najmniejszy pomnik świata.
Słynny Jarnpojke czyli Żelazny Chłopiec.
Widziałem zdjęcia w internecie z różnymi nakryciami głowy tego chłopca. W dniu gdy ja tam byłem akurat miał fioletowy moherowy beret :)
Łatwo go znaleźć - w maleńkiej uliczce na wprost Zamku - na dziedzińcu (pod numerem Slottsbacken 2C)

Image

Image

Urokliwe uliczki...

Image

Image

Kościołów sporo, jednakże w tym dniu zamknięte (wszystkie) ponieważ były koncerty muzyki dawnej (niestety biletowane)


Zbliżała się parada. Zaczęła się zjeżdżać Gwardia Konna.
Image

Paradę nagrałem, więc dodam film.
Co ciekawę dowiedziałem się od Szwedów że za tydzień planowany jest ślub Księcia, więc będzie kolejna parada.

A nad głowami przelot starych wojskowych samolotów...
Image

Rzut oka na port a tam grająca orkiestra marynarki wojennej Szwecji.

Image

Dalej udaliśmy się do pobliskiej dzielnicy Slussen. Jest to dawna dzielnica robotnicza - obecnie wyróżnia się taką o to wieżą widokową - niestety zamkniętą w tym czasie - nie wiem czemu?

Image

Stacja metra - podobno bardzo urokliwa - niestety zaraz za tymi drzwiami są bramki i trzeba mieć bilet, żeby ją obejrzeć. Ja nie miałem takiej potrzeby.

Image

Następne kroki skierowałem wzdłuż hotelu Hilton na wzgórze widokowe.

Image

Image

Image

A tam piękna panorama Sztokholmu. Na szczęście pogoda dopisywała :)

Image

Ciekawy budynek i ciekawe wejście do domu :)

Image

Image

Wszechobecne pachnące bzy umilały oddech na wzgórzu.

Image

Image

Image

Image

A tutaj widok z dołu.

Image

Wejście na wzgórze uważam za punkt obowiązkowy Sztokholmu pomimo tego, że przewodniki nie wspominają o tym.

Skrócona mapka dotychczasowej wycieczki :) cdn...

ImageOdzewu brak, ale kontynuuję moją opowieść :)

Następne kroki skierowałem na wyspy.
Żeby wejść na most najpierw chodzimy pod mostem :)

Image

Po drodze zabytkowa budka telefoniczna.

Image

W Zamku Królewskim trwało przyjęcie. Zaproszeni koronowane głowy.

Image

Przechodzimy przez zabytkowy most.

Image

I docieram do słynnego hostelu.
Image

Coś wisiało w powietrzu... ale na szczęście pogoda cały czas dopisywała.
Dziwił mnie widok pijących piwo Szwedów, siedzących na drewnianych podestach przy brzegach. Po przyjeździe doczytałem, że tylko w tym miejscu jest dozwolone picie alkoholu w miejscach publicznych w Sztokholmie.


Dodaj Komentarz

Komentarze (2)

krasnal 16 czerwca 2015 21:42 Odpowiedz
Quote:Na wyspie mnóstwo było takich oto ptaków. Nie wiem co to za gatunek?Bernikla białolica.
rafgrzeg 20 czerwca 2015 15:36 Odpowiedz
I dorzucam krótką relację filmową.https://youtu.be/OtfiFluOGyM