+2
m72 14 stycznia 2016 22:09
Przedświąteczny zgiełk panujący w Polsce nigdy mi nie pasował. Toteż zawczasu pomyślałem, aby chociaż na jeden dzień uciec od niego. Wybór padł na sobotę 12 grudnia. Czy warto ruszyć się tylko na 4 godziny do Szwecji?

Lotniskowe zmagania
Chcąc dotrzeć z Warszawy na lotnisko NYO można skorzystać z lotów W6 z Okęcia lub FR z Modlina. Można także polecieć np. Do Wrocławia i stamtąd W6 do Szwecji. Właśnie taką opcję wybrałem. Samolot Wizzair z Wrocławia odlatuje o godz. 10:15 na miejscu meldując się równo o 12:00, natomiast powrotny do Modlina odlatuje o 16:20. Na miejscu mam praktycznie równe cztery godziny.


NYO (1).JPG



Samo lotnisko Sztokholm-Skavsta znajduje się ok 10 kilometrów od miasteczka Nyköping. Budynek nie robi wrażenia i trzeba go zaliczyć do gorszego sortu lotnisk. W łazienkach śmierdziało, ogólnie panował bałagan, jednak daleko do najgorszego w mojej opinii lotniska Paris-Beauvais.
Na miejscu można znaleźć mały dworzec autobusowy z którego najpopularniejszą destynacją jest Sztokholm.


NYO (2).JPG



Dojazd do Nyköping zapewnia linia autobusowa 515, którą w ok. 10-15 minut można dojechać do miasteczka. Przystanek na lotnisku znajduje się na stanowisku nr 8. Bilety można kupić w budynku lotniska (karta/gotówka) lub u kierowcy (tylko karta). Kiosk lotniskowy w którym dostępne są bilety na autobus linii 515 to ten sam w którym można kupić bilety na autobusy Flugbassarny do Sztokholmu.


NYO (3).JPG




NYO (4).JPG



Senne miasteczko
O urokach tej sennej osady można dowiedzieć się w informacji turystycznej. Jeden punkt znajduje się już na samym lotnisku a drugi w starym budynku ratusza. Dostępnych jest kilka wersji językowych m.in. angielska, niemiecka czy francuska. W nich zaproponowane trasy zwiedzania wraz z najciekawszymi obiektami. Samo miasteczko liczy sobie ok. 30 tys mieszkańców.
Mając w ręku mapę można ruszać w drogę. Miejskim deptakiem jest ulica „Västra Storgatan” przy której znajduje się m.in. ratusz miejski oraz kościół św. Mikołaja.


NYO (5).JPG




NYO (6).JPG




NYO (7).JPG




NYO (8).JPG




NYO (9).JPG




NYO (10).JPG




NYO (11).JPG




NYO (13).JPG




NYO (12).JPG



Na tyłach kościoła znajduje się rzeka Nyköpingsån, która nieopodal wpada do morza Bałtyckiego.


NYO (14).JPG




NYO (15).JPG




NYO (16).JPG




NYO (17).JPG




NYO (19).JPG




NYO (21).JPG



Wzdłuż rzeki odnaleźć można kolejne miejsca warte odwiedzenia m.in. zamek, stary budynek browaru, wieżę oraz pasaż nad wodą.


NYO (24).JPG




NYO (25).JPG




NYO (26).JPG



Czy warto?
Trasę opisaną w przewodniku na trzygodzinną pokonałem w godzinę i dwadzieścia minut.
Nyköping to w historycznej części bardzo malownicze miasteczko prezentujące historię miejsca. Zapewne warto jest odwiedzić muzeum historyczne znajdujące się w zamku, jednak na to czasu mi nie starczyło.


NYO (23).JPG




NYO (20).JPG



Autobus 515 na lotnisko odjeżdża z centralnego punktu przesiadkowego Nyköping busstation.


NYO (27).JPG



Ale trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: czy warto było? To zależy. Dla kogoś, kto lubi latać dla samego faktu latania oraz lubi krótkie, szybkie i treściwe wycieczki (a ja do takich się zaliczam) to mogę polecić wycieczkę do Nyköping. Natomiast osoby, które oczekują dużej ilości atrakcji, nocnego życia, ciągłej akcji to miasteczko wyda się nudne i może pozostać tylko punktem przesiadkowym do Sztokholmu, jednak i tym polecam chociaż króciutki spacer.

Dodaj Komentarz

Komentarze (3)

michzak 14 stycznia 2016 22:30 Odpowiedz
Podoba mi się tytuł tej relacji, już wiem jak będę obwieszczal moje wyjazdy jednodniowe :DWysłane z mojego SM-A500FU przy użyciu Tapatalka
m72 14 stycznia 2016 22:39 Odpowiedz
Dobry komunikat to podstawa.- Mamo, wychodzę do Szwecji, będę wieczorem.- Znowu? Przywieź klopsiki. :D
biko 14 stycznia 2016 23:04 Odpowiedz
Przypomina się jednodniowy wypad na "pizzę" do Bergamo / 7 godzin / z Katowic :lol: alboshopping w Londynie :P czy piwo i bratwursty w Dortmundzie :P