+1
correos 8 maja 2018 11:05
Podziekowania dla @Antares której relacja była inspiracja do zorganizowania własnego wyjazdu. Od dłuższego czasu planowałem wyjazd do Morawskiego Krasu ale zawsze było „nie po drodze „ Przeczytalem relacje w/w autorki, odwiedziłem moja ulubiona bibliotekę i na szczęście/nieszczęście wypozyczylem dwa przewodniki po Czechach. W mojej ignorancji postrzegałem Czechy niemal wyłącznie przez pryzmat Pragi, Skalnych Miast i to w zasadzie tyle, ot kraj tranzytowy w wyprawach na południe Europy. Pobiezna lektura sprawila, ze z kazda przeczytana strona zapragnąłem być tu i tu i jeszcze tu. Morawski Kras będzie musial jeszcze zaczekać.
Zdecydowalem się na trase: Hrad Bitov - Zamek Vranov nad Dyji - Znojmo - Mikulov - Valtice - Ledice - Kromieryz – Olomoluc dużo ale ja lubie takie intensywne tempo. W nawigacje by oszczedzic czas na miejscu wprowadziłem najbliższe parkingi w pobliżu najbardziej interesujących mnie miejsc.
- maps.me doskonala zadnego zawieszenia prowadzila bezblednie w trakcie pieszego zwiedzania miast i jazdy poza autostradami
- google maps wersja online regularne zawieszanie się konieczność restartu, mimo wszystko bezblednie prowadzila drogami nie wymagającymi naklejki na szybe.
Przygotowania jak to na jednodniowke w bardzo prozaiczne. Często na forum odbywa się licytacja która z kart jest najlepsza na wyjazd. Ja lubie mieć kilka i do tego gotowke w lokalnej walucie. W portfelu laduje Revolut, Alior Kantor $ oraz czeskie korony. Wszelkie platnosci na miejscu dokonywałem karta Revolut tj. tankowanie LPG, bilety wstępu, zadnej odmowy akceptacji. Banknoty CZK rozmieniłem na bilon którym bardzo wygodnie oplacalem parkomaty.
Tankowanie wieczorem auta LPG po korek trochę ciuchow obuwia wody prowiantu do bagażnika by się w nocy nie tłuc. Budzik w telefonie ustawiony. Wydawalo mi się, ze ledwie zamknąłem oczy a już slysze jego dźwięk. Okrutnie nie chce mi się wstać, ok jeszcze tak z 15 minut i wstaje, zamykam oko otwieram minela godzina jasna cholera… Glowa pod kran, kawa siekiera i wsiadam do auta. Dojazd do Cieszyna sprawny noca sa praktycznie puste ulice na ostatniej stacji przed granica tankuje pod korek LPG.
Ceny paliwa w Czechach benzyna diesel 30-32 CZK, LPG 13,50-14,50 CZK.
W nawigacje ustawiam omijaj płatne odcinki drog, jade z predkoscia znaki + 5/10 nieco jak emeryt, wyprzedzają mnie kolejne auta na polskich rejestracjach, na późniejszych kilometrach widuje czesc z tych aut stojących na poboczu uiszczających „pokute” czy czeska policja łapie z szczególnym upodobaniem Polakow? Trochę to mit jeździmy zdecydowanie za szybko i traktujemy jazde trochę jak pojedynek na drodze, a w Czechach i nie tylko tam to naprawdę sporo kosztuje. Mnie po Morawach jezdzilo się rewelacyjnie, niewiele bocznych drog w remoncie, za oknami pola kwitnącego rzepaku, winnice, nic tylko opuscic szyby i w reke lapac wiatr.
Pierwszy punkt to zamek Bitov, dojazd jest dobrze oznaczony. Samochod zatrzymuje na parkingu oplata 40 CZK wyłącznie gotowka i spacerkiem 700-800 m do zamku. Opłata za zwiedzanie bez przewodnika to 50 CZK. https://www.hrad-bitov.cz/cs

1j.JPG



1g.JPG



1f.JPG



1e.JPG



1d.JPG



1b.JPG



1a.JPG



Z zamku Bitov udaje sie do zamku Vranov nad Dyjí, nawigacja prowadzi wzdluz rzeki by nastepnie skierowac sie bardzo wąska droga przez las, z kazda setkow metrow robi coraz bardziej waska. Zastanawiam sie czy ta droga jest przejezdna i czy jest gdzies jakies szersze miejsce na ktorym mozna ewentualne zawrocic. Pomocnych wskazowek udziela grupa rowerzystow, tak droga jest przejezda, nie ma zadnego zakazu mozna smialo jechac. Po okolo 20 minutach jestem juz na miejscu. Kraze droga wdluz zamku szukajac miejsca w ktorym moglbym nieco blizej jednak zaparkowac. Niestety nie ma nic wszedzie zakazy parkowania. Najblizszy parking płatny chyba dopiero w sezonie gdyz na te chwile nie bylo nikogo z obslugi znajduje sie z 700 m od zamku i wymaga lekko stromego podejscia. Sam zamek bedzie niebawem prezentowal sie bardziej okazale po zakonczeniu prac remontowych. Pierwsze wejscie z przewodnikiem dopiero o godz. 11 pozostaje zobaczyc co mozliwe samodzielnie i wracac do auta. Wychodzac z zamku przed wejsciem trafiam na samochod rodziny z Bielska Bialej, udzielam wskazowek gdzie moga bezpiecznie zaparkowac, odjezdzaja i po kilku sekundach cofaja wsiadaj zawieziemy Cie na parking. Jako, ze drobne przyslugi w zyciu powinny byc doceniane/promowane, na parkingu mowie wsiadajacie ja Was wywioze na gore.
https://www.zamek-vranov.cz/cs

2g.JPG



2e.JPG



2d.JPG



2c.JPG



2b.JPG



2a.JPG



Przejazd do miejscowosci Znojmo to jedynie 20km celowo wiec nieco nadkladam drogi by jechac okrezna droga, krajobrazy sa niemal bajkowe, droga wiedze posrod zoltego kwitnacego rzepaku. Znojmo to mala miejscowosc raptem 35K mieszkancow, jednak ruch na drodze jest bardzo nasilony i trudno na miescie znalezc wolne miejsce do zaparkowania. W poblizu znajduje sie granica wiec dodatkowo ruch spowalniaja TIRy. Samo miasteczko oceniam bardzo pozytywnie, malownicze koscioly, zamek, wieza ratuszowa, podziemia. Skorzystanie z toalety nie stanowi zadnego problemu, wszystko czytelnie oznaczone, informacja turystyczna otwarta w ktorej mozna zaopatrzyc sie z mapy miasta. Duzo kawiarenek, ławeczek na ktorych mozna w cieniu odpoczac.

3k.JPG


3i.JPG


3j.JPG


3h.JPG


3g.JPG


3f.JPG


3e.JPG


3c.JPG


3b.JPG


3r.JPG


3p.JPG

Odleglosc miedzy miejscowosciami Znojmo i Mikulov to zaledwie niespełna godzina jazdy zamochodem, ja zachecam goraco by nie korzystac z glownej drogi nr 53 ktora jest niekonczacym sznurem samochodow, TIR-ow, a skorzystac z drog bocznych, przejazd bedzie nawet szybszy czasowo, a widoki zdecydowanie lepsze. Pozytywne zaskoczenie to ilosc bazantów, lisow, saren itp. W Mikulovie najwiekszy problem to chyba znalezienie wolnego miejsca na parkingu w poblizu scislego centrum. Słuzby miejskie dosc sprawnie dzialaja i łatwo zarobic mandat za pozostawienie samochodu w niedozwolonym miejscu. Mnie po kilku "kółkach" udalo sie znalezc wolne miejsce. W poblizu duzy wybor restauracji/hospůdek, skorzystanie z toalety tez nie stanowi najmniejszego problemu. Jestem miasteczkiem oczarowany czuc klimat tego miejsca. Piekne koscioly, zamek, starannie wykonczone elewacje kamienic, zadbane ogrody. Warto zatrzymac sie tutaj na dluzsza chwile.
http://www.rmm.cz/

4z.JPG


4v.JPG


4u.JPG


4t.JPG


4q.JPG


4p.JPG


4n.JPG


4l.JPG


4k.JPG


4g.JPG


4e.JPG


4c.JPG


4b.JPG


4a.JPG



Musze przyznac, ze do momentu przeczytania relacji @Antares miejscowosci Valtice i Ledice kompletnie nic mi nie mowily. Obecnie zaluje, ze nie dysponowalem wieksza iloscia czasu by dokladniej je poznac. Wynajecie roweru na miejscu jest sensownym rozwiazaniem. Statni zamek Valtice, Zámecký park VAltice, Zamek Lednice oraz Lednicko-valtický areál zajmuja spory obszar i nie udalo mi sie go zobaczyc w calosci. Mam nadzieje tam wrocic by zobaczyc to co mi tym razem umknelo, a zarazem miec mozliwosc skosztowania regionalnych win oraz piwa. Duzo miejsc parkingowych, skromna ale jednak jest baza gastronomiczna, sklepy ogolnospozywcze. Dojazd czytelnei oznaczony nei ma ryzyka bladzenia po okolicy.

VALTICE

5a.JPG


5b.JPG


5c.JPG


5d.JPG


5e.JPG


5f.JPG


5g.JPG


5h.JPG


5i.JPG


5k.JPG


5n.JPG



Dodaj Komentarz

Komentarze (4)

antares 8 maja 2018 13:24 Odpowiedz
Cieszę się, że po kilku latach korzystania z wiedzy i doświadczeń innych, tym razem to ja mogłam coś podpowiedzieć. :)
stasiek-t 8 maja 2018 21:04 Odpowiedz
Fajna relacja z mojej ulubionej morawskiej okolicy w Republice Czeskiej, jestem pod wrażeniem ilości miejsc które udało Ci się odwiedzić w jednym dniu. Podobny program realizowany na raty zajął mi pewnie w sumie z tydzień ;) albo i lepiej.(Przy okazji: gdzie zakładałeś LPG do Ferrari ? :) )
correos 9 maja 2018 09:27 Odpowiedz
@Stasiek_TLPG do poczciwy Opel Corsa mankamentem jest, ze sa dosc konsekwentni w odmowie samodzielnego tankowania auta co wydluza nieco sam pobyt na stacji,mnie sie po Czechach naprawde dobrze jezdzilo poza tym jednym odcinkiem ktory przekombinowalem, czesto mijalem policje ktora mierzyla predkosc jezdzilem troche powyzej znakow i nie bylo zadnych problemow, niejednokrotnie droga boczna prowadzona jest rownolegle do autostrady na niej stal sznur samochodow, a ja plynnie sie przemieszczalem.
jerzy5 12 maja 2018 21:51 Odpowiedz
Też mi się podoba Twój wypad, też od wielu lat tam się wybieram, ale jakoś jeszcze tam nie padło, ale twoja relacja zdecydowanie przybliżyła mnie mentalnie do tego pomysłu, póki co sukcesywnie nadrabiam zaległości z lat młodości, w majówkę padło na Góry Świętokrzyskie, wstyd przyznać ale jeszcze nie byłem.