+2
wsandalach 11 maja 2018 15:25
O Kioto słyszałam różne opinie. Są dwa obozy – jedni twierdzą, że jest przereklamowane, drudzy natomiast, że to właśnie w Kioto czuć prawdziwą Japonię. Ja zdecydowanie należę do drugiego obozu, bo Kioto urzekło mnie od samego początku. #teamKIOTO. :) Kiedy dotarliśmy do wynajętego mieszkania miałam to uczucie. Wiecie, że to ten czas i to miejsce! Bo tam wszystko było takie idealne! Japonki w kimonach, tradycyjna dzielnica tuż za rogiem, Lawson z pysznym onigiri pod nosem i te kwitnące wiśnie. Przez trzy dni poczułam jedynie namiastkę, bo zwiedzania jest tam od groma! Wiem jednak, że wpadłam po uszy, bo Kioto naprawdę jest mega!

Zobaczcie moje TOP 11 w tym cudownym mieście! <3



1. Higashiyama. To historyczna dzielnica, w której poczujecie powiew dawnego Kioto. Wszystko to za sprawą wąskich ulic, drewnianych domów, tradycyjnych herbaciarni i Japonek w kimonach (wypożyczonych na potrzeby ‘selfie’, ale co z tego). Higashiyama pełna jest sklepów z pamiątkami, restauracji i stoisk z przekąskami -> nie zapomnijcie spróbować lodów o smaku matcha! No uwielbiam to miejsce! To również świetna baza noclegowa. Nam udało się wynająć urocze mieszkanie w przystępnej cenie tuż obok Yasaka Pagoda, która stanowi ‘bramę’ do najbardziej urokliwej części Higashiyama.







2. Świątynia Kiyomizudera. To położona na wzgórzu świątynia buddyjska, której główny pawilon podpierany jest aż sześciopiętrową konstrukcją! Łatwo do niej dotrzecie podczas wizyty w Higashiyama, bo Kiyomizudera znajduje na końcu głównej ulicy historycznej dzielnicy. P.S. musicie wiedzieć, że świątynia jest w renowacji, przez co główny pawilon jest zasłonięty. Prace mają trwać do marca 2020 roku. Nie zmienia to jednak faktu, że widoki ze wzgórza są zacne! :)
Godziny otwarcia: 06:00 – 18:00
Koszt wstępu: 400 JPY (ok. 12 PLN)



3. Srebrny Pawilon (Ginkakuji). Pierwotnie była to willa szoguna Ashikaga Yoshimasa, która po jego śmierci została przekształcona w świątynię Zen. Sam pawilon jest piękny, ale ten ogród! Gdyby świat wyglądał jak ogród w Ginkakuji to wszyscy byliby szczęśliwsi! <3 P.S. pawilon wcale nie jest srebrny. Dawniej planowano pokryć go srebrem, ale plan ten umarł w epoce Edo. Po zamiarach została jedynie nazwa.
Godziny otwarcia: 8:30 – 17:00 (od grudnia do lutego 9:00 – 16:30)
Koszt wstępu: 500 JPY (ok. 15 PLN)







4. Ścieżka Filozofa. To droga (a raczej dróżka) wzdłuż kanału, który podczas święta Hanami pokryty jest płatkami kwiatów wiśni (sakury). Spacer Ścieżką Filozofa to absolutny must zwłaszcza przy okazji wizyty w Srebrnym Pawilonie, bo właśnie w jego okolicy ścieżka bierze swój początek. Ciągnie się przez ok. 2 km. No i gwarantuję, że to będą najprzyjemniejsze 2km spaceru ever!





5. Złoty Pawilon (Kinkakuji). To świątynia Zen, która była celem wielu ataków. Podczas ostatniego spłonęła w wyniku podłożenia ognia przez chorego psychicznie mnicha w 1950 roku. Została odbudowana w 1955, gdzie dwa ostatnie piętra zostały pokryte płatkami najprawdziwszego złota! Aha, był również inspiracją do budowy Srebrnego Pawilonu. P.S. musicie wiedzieć, że Kinkakuji ściąga takie tłumy zwiedzających, że na terenie ogrodu policja kieruje ruchem! Zwiedzanie najlepiej zacząć tuż po otwarciu, ale to również nie daje gwarancji ‘przestrzeni’.
Godziny otwarcia: 9:00 – 17:00
Koszt wstępu: 400 JPY (ok. 12 PLN)



6. Gion. To dzielnica gejsz, a właściwie to geiko, bo tak nazywane są w Kioto. Podobnie jak w Higashiyama to wąskie uliczki, drewniane domy i herbaciarnie. Klimat jak w „Wyznaniach gejszy” – mimo, że film został nakręcony w USA to wiecie co mam na myśli, prawda????? Jeśli będziecie mieć szczęście (a w zasadzie to dużo szczęście) to może nawet zobaczycie najprawdziwszą geiko lub maiko (aspirującą do miana geiko). Wiedzcie jednak, że nie jest to takie łatwe jak mogłoby się wydawać. W Gion spotkacie mnóstwo Japonek w kimonach, ale jak rozpoznać oryginał dowiecie się na blogu Tokyo Pongi. Autorka zrobiła kawał świetnej roboty! P.S. rozważcie uczestnictwo w pokazie japońskiej sztuki (taniec, ceremonia parzenia herbaty, etc.) odgrywany przez maiko w Gion Corner.





7. Świątynia Fushimi Inari. To ważna dla wyznawców religii Shinto świątynia poświęcona bogini ryżu – Inari. Fushimi Inari jest najbardziej znana z tysięcy bram tori, które utworzyły kilkukilometrowe korytarze prowadzące na szczyt góry. Przygotujcie się na 2-3 godzinny spacer, bo tori jest tu naprawdę od groma! P.S. Często powtarzającym się motywem są posągi lisów, które jak wierzono, były wysłannikami bogini Inari.
Godziny otwarcia: zawsze!
Koszt wstępu: brak!







8. Arashiyama to dystrykt, który znajduje się na przedmieściach Kioto. To fajna odskocznia od często zakorkowanego miasta. Na zwiedzanie poświęćcie najlepiej cały dzień, bo na każdym kroku jest tam coś fajnego.<3 Spacery wzdłuż rzeki, świątynie i chill out na maxa? Bardzo proszę!



Serio! Oprócz tego zobaczcie:

– Drewniany most Togetsukyo na rzece Katsura.



– Świątynię Zen Tenryuji z pięknym ogrodem. Musicie wiedzieć, że wejdziecie do niej zarówno od strony lasu bambusowego jak i głównej ulicy Arashiyama. My się o tym przekonaliśmy dopiero jak weszliśmy do niej drugi raz i zauważyliśmy, że jakoś tu znajomo.:D
Godziny otwarcia: 8:30 – 17:30 (z wyjątkiem okresu pomiędzy październikiem a marcem, kiedy otwarta jest do 17:00)
Koszt wstępu: 500 JPY + 300 JPY za wejście do budynku świątyni (ok. 15PLN + 9PLN)





– Arashiyama Bamboo Groves. To najbardziej znany las bambusowy w okolicy Kioto i zarazem najbardziej przereklamowana atrakcja turystyczna (-> moim skromnym zdaniem rzecz jasna). Las w zasadzie jest wielkości niewielkiego parku, przez który przebiega zatłoczona ścieżka. Ale przekonajcie się o tym na własne oczy.
Godziny otwarcia: zawsze!
Koszt wstępu: brak!



9. Nishiki Market. To targ, na którym przede wszystkim dobrze zjecie, kupicie pamiątki albo napijecie się piwa w którymś z barów wciśniętych w boczne ulice. Nie przychodźcie tu z pełnymi brzuszkami. P.S. właśnie w Japonii odkryłam, że wcale nie trzeba być głodnym, żeby jeść. :)

Godziny otwarcia: większość stoisk od 9:00 do 17:00





10. Zamek Nijo. Niegdyś była to rezydencja szoguna Tokugawa. Po upadku szogunatu, Nijo wykorzystywany był jako pałac cesarski. Następnie został przekazany władzom miasta i udostępniony zwiedzającym. Wpadnijcie bo warto!
Godziny otwarcia: 8:45-17:00 (wchodzić można do 16:00)
Koszt wstępu: 600 JPY (ok. 18 PLN)





11. Pontocho to wąska uliczka pełna barów izakaya i restauracji. Do złudzenia przypominała mi Piss Alley, o której mogliście przeczytać przy okazji tego wpisu o Tokio. Wpadnijcie tu na kolację i piwo.



Arigato za uwagę! :) Po więcej info wpadajcie na wsandalach.pl.

Dodaj Komentarz