+1
andypolska 16 maja 2018 00:10
O tej części świata myślałem od dziecka...ale tak konkretnie aby tam pojechać , to wówczas , gdy skończyłem 60 lat i zostałem emerytem. Od początku wiedziałem , że to musi się zacząć w St.Petersburgu a zakończyć na Dalekim Wschodzie , we Władywostoku . Dzisiaj , gdy dostęp do internetu ma większość z nas , uznałem , że można spróbować tam pojechać na własną rękę , bez biur podróży . Znalazłem m.in. stronę www.tutu.ru , która jest bardzo przejrzysta i daje możliwość kupna biletów na samoloty wewnątrz Rosji do 1 roku. Ja kupiłem bilety z Władywostoku do St.Petersburga na 12.05.2018 r. już 23.09.2017 w cenie bardzo przystępnej niż miałbym to uczynić np. miesiąc przed wylotem. Zakupy na trasy kolejowe można dokonać nawet 90 dni przed wyjazdem i jest spory wybór. Razem ze mną chęć podróżowania wyraziły 2 osoby i na początku tego roku jeszcze jeden kolega . Razem 4 osoby , co miało duży plus przy podróżowaniu pociągiem w wagonie kupe . Tak dla bezpieczeństwa i dla fajnej atmosfery. Ponieważ moi współtowarzysze podróży są w wieku produkcyjnym , nasza wycieczka nie mogła trwać dłużej niż 30 dni a nawet 3 tygodnie . Dodam jeszcze , że bilety na "Lot" z Wrocławia przez Warszawę do St.Petersburga i z powrotem kupiłem 21.10.2017 poniżej 1000 zł. Bilety kupione - czas na wizy . Usługę tę zleciliśmy firmie Szerokietory z czego nie ukrywam byliśmy zadowoleni . Ale czas na konkrety .

19.04.2018

O g.12.00 lot z Wrocławia do Warszawy i o 14.25 do St.Petersburga.
Późnym popołudniem lądujemy w Piterze , kupuję kartę "Megafon" za 600Rb , co spokojnie wystarcza mi na całą podróż po Rosji . Następnie kupuję kartę ''podorożnik" , która uprawnia mnie do przejazdu po mieście metrem , busem , trolejbusem i tramwajem . Koszt takiej karty na 4 dni to 480 Rb. Naprawdę warto tę kartę kupić. Cena za jeden przejazd to 40 Rb. Pierwsze lokum w Piterze to Hostel Ficus na wyspie Wasiliewskiej , w centrum Pitera . Znaleźć ten lokal to jest prawdziwe wyzwanie w pierwszy dzień naszego pobytu w Rosji . Jesteśmy blisko , ale nie wiedzieć , dlaczego nie ma żadnego szyldu tegoż hostelu . Z pomocą przychodzi nam napotkany marynarz rodem z...Arabii Saudyjskiej , który mimo 1,5 roku spędzonego w Rosji nieźle włada językiem rosyjskim . Warunki w hostelu niezłe. To bardziej mieszkanie z czterema pokojami , dwoma łazienkami , w kuchni jest to co powinno być . Na śniadanie - standard - jajka , mleko , płatki , chleb i dżem . Pytam właściciela , dlaczego nie ma na dole informacji o tym hostelu ani nazwy - zbywa mnie jakąś wymówką . Czyżby pralnia brudnych pieniędzy ?

Dodaj Komentarz

Komentarze (1)

kazel 19 maja 2018 18:19 Odpowiedz
Też planuję taką podróż.