0
fluu 12 czerwca 2018 17:39
Bangkok, Chiang Mai, Koh Phangan. Trzy miejsca, czwórka amatorów podróży, siedem lotów.

Do spróbowania napisania tej relacji zbierałem się ponad 12 miesięcy..ale jak tu pisać blogi, kiedy w Polsce łamana jest konsytucja ;) Ale w końcu naszła ta chwila, kiedy postanowiłem podzielić się z Wami ubiegłorocznym tripem po Tajlandii, ponieważ wszystko zaczęło się... właśnie tutaj, a konkretniej:

https://www.fly4free.pl/tanie-loty-promocja-qatar-airways/

Tajlandia chodziła Nam po głowie już dłuższy czas, ale jakoś brakowało męskiej decyzji, by się zdecydować (nikt z Nas nigdy nie wychylił się poza Europę), aż pewnego poniedziałku wskakuje promocja na łamach serwisu. Kilkanaście telefonów, kilkanaście zbitych obiekcji właśnie po to, by wyciągnąć kartę, potwierdzić transakcję i w myśl 'AHOJ PRZYGODO' ruszyć zwiedzać Tajlandię :)

Mamy marzec, przed Nami 17 dni urlopu. Nie lecąc nigdy inną linią niż Ryan/Wizz, wsiadając do Qatar Airways byliśmy niemalże oszołomieni standardem najlepszej linii lotniczej (Skytrax 2017). Niby tylko klasa ekonomiczna, ale znacie to uczucie kiedy jeździcie na co dzień starym Fiatem Seicento, a nagle macie do dyspozycji nową furkę z salonu :D

Ale może nie będę tu się rozwodził nad moim brakiem obycia w świecie linii lotniczych. W drodze do Bangkoku mieliśmy przesiadkę w Doha. Pot lotniczy robi ogromne wrażenie. Czysty, czytelny, bardzo dobrze wyposażony. Możecie kupić tu wszystko, od długopisu przez najlepsze perfumy, bo najnowszego Rolexa :) Mówiąc w skrócie - czuć piniondz.








BANGKOK

Stolicę Tajlandii można albo kochać, albo nienawidzić. Z jednej strony otrzymujemy na starcie podróży wspaniałą kuchnie, piękne świątynie... z drugiej strony bardzo często wita Nas smród, bałagan oraz męczące czasami sytuacje, w których lokalsi próbuję oszukać Cię na każdym kroku. Należymy jednak do tych osób, którym Bangkok przypadł do gustu :) W Bangkoku spędzamy na starcie tylko 3 dni. Na Naszej mapie: Khao San Road, Wielki Pałac Królewski, Wat Pho, Wat Arun, Chinatown... i jak się później okazało również 1 hour boat trip ;)














Kto był w Bangkoku, pewnie spotkał się z usługą 'hour boat trip', która w ostateczności okazuje się 20 minutowym tripe, który wyjściowo kosztuje 1200 bahtów/osoba a kończy się 250 bahtów/osoba.Ale ma to swoje plusy. Możemy zobaczyć jak wygląda Bangkok bez makijażu.
Niewątpliwym plusem Bangkoku są świątynie.. pełno świątyń :) Największe rozczarowanie? Chinatown. Mimo, iż Nasza 'strefa komfortu' i tak została mocno przesunięta, to co Nas spotkało w chińskim mieście jest przynajmniej lekko odbiegające od tego, co można spotkać w internecie :)


cdn...

Dodaj Komentarz