+1
Astrid 24 czerwca 2018 13:49
Kilka lat temu, czytając jakąś relację z podróży, trafiłam na zdjęcie domków trulli. I to była miłość od pierwszego wejrzenia. Zapragnęłam zobaczyć je kiedyś na żywo. W tym roku nie miałam żadnych specjalnych planów wakacyjnych, więc pomyślałam, czemu by nie lecieć właśnie na południe Włoch, aby w końcu spełnić swoje marzenie. I tak też się stało. Zarezerwowałam loty do Bari.

12 czerwca wylecieliśmy z Wrocławia do Bari. Lot trwał bardzo krótko, po niespełna dwóch godzinach wylądowaliśmy we Włoszech na lotnisku im. Karola Wojtyły. Zaraz po wyjściu z samolotu, dało się odczuć bardzo wysoką temperaturę, było 34°C. Z lotniska do centrum Bari dojechaliśmy autobusem nr 16. Bilet kupiony u kierowcy kosztuje 1,5€. Można zaoszczędzić 0,50€ kupując bilet w księgarni na lotnisku, ale my nie mieliśmy czasu, od razu udaliśmy się na przystanek, ponieważ autobus za chwilę miał odjechać. Po ok. 45 minutach dojechaliśmy do Piazza Moro. To tutaj znajdują się dworce kolejowe (w Bari są aż 4 dworce, każdy przewoźnik korzysta z innego) oraz zatrzymują się autobusy.

Fontanna na Piazza Aldo Moro:

Image

Zamieszkaliśmy w mieszkaniu zarezerwowanym przez serwis Airbnb. Wybrałam mieszkanie oferowane przez Nicolę(link). Skusiła mnie niska cena oraz pozytywne opinie. I rzeczywiście wszystko było zgodne z opisem. Mieszkanie jest niewielkie, ale bardzo dobrze wyposażone. Niczego nam nie brakowało. Lokalizacja też jest znakomita, wszędzie jest blisko, a obok znajduje się supermarket. 4-dniowy pobyt dwóch osób kosztował 750 zł, ale ja miałam zniżkę ok. 100 zł, więc zapłaciliśmy 650 zł.

Image

Image

Popołudniu, po krótkim odpoczynku i rozpakowaniu ruszyliśmy na spacer po Bari. Bari nie jest bardzo turystycznym miastem, ale warto je odwiedzić, aby pospacerować po wąskich uliczkach starego miasta, zobaczyć zamek księcia Fryderyka II Szwabskiego oraz oczywiście pójść na plażę. W Bari znajduje się najdłuższa promenada nadmorska we Włoszech - Lungonare. Warto udać się na nią nie tylko za dnia, ale także po zmroku, gdy promenada oświetlana jest latarniami. Najbardziej elegancką ulicą Bari jest Via Sparano. Znajduje się przy niej wiele luksusowych sklepów, takich jak Prada, Gucci, itp.

Bari jest świetną bazą wypadową do zwiedzania całego regionu Apulia.

Wieczorem były obchody jakiegoś święta. Ulicami przechodził pochód, ludzie poprzebierani w najróżniejsze stroje:

Image

Image

Image

Image

Image


Wejście na stare miasto:

Image

Zamek:

Image

Nadmorska promenada wieczorem:

Image


Plaża w Bari:

Image

Image

Image


Port:

Image

Image


Następnego dnia nie mogło być inaczej. Udaliśmy się do miejscowości Alberobello, gdzie znajdują się domki trulli.

Z Bari do Alberobello udaliśmy się pociągiem Ferrovie del Sud-Est . Wejście na dworzec nie znajduje się przy Piazza Moro, ale przy ulicy Via Giuseppe Capruzzi. Podróż trwała ok. 2 godzin. Bilet w jedną stronę kosztuje 4,90€. Ten przewoźnik nie jest zbyt punktualny. W stronę powrotną pociąg spóźnił się półgodziny.

Alberobello jest przepiękne. Mnóstwo trulli - białych domków i ze stożkowatymi dachami. Do tego wąskie, ukwiecone uliczki. Uwielbiam takie miasteczka.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image


Trzeciego dnia pojechaliśmy pociągiem Trenitalia do miejscowości Polignano A Mare. Trenitala to narodowy przewoźnik. Pociągi są nowoczesne, bardzo szybkie i punktualne. Polignano A Mare to kolejny obowiązkowy punkt wizyty we włoskim regionie Apulia. Jest to nadmorski kurort. Słynie z pięknej plaży zlokalizowanej wśród wysokich klifów. Przy morzu znajduje się pomnik Domenico Modugno, znanego z utworu Volare. Podroż z Bari trwa ok. 25 minut, bilet kosztuje 2,50€.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image


Pomnik Domenico Modugno:

Image


Centrum Polignano A Mare jest pięknie oświetlone:

Image


Urocze, wąskie uliczki:

Image

Image

Image


Z Polignano A Mare pojechaliśmy do kolejnego nadmorskiego miasteczka – Monopoli. Podróż pociągiem trwa 5 minut i kosztuje 1,10€. Koniecznie warto zobaczyć port z niebieskimi łódkami (Porto antico di Monopoli) i pospacerować nadmorskim deptakiem. W Monopoli znajduje się kilka piaszczystych plaż, niestety nie było nam dane z nich skorzystać, ponieważ bardzo mocno wiało i zrobiło się chłodno. Przejazd z Monopoli do Bari kosztuje 3,20€.

Image

Image

Image

Image


Podróżując pociągiem po Apulii trzeba pamiętać, że bilet kupiony w kasie lub automacie, należy skasować przed wejściem do pociągu! Kasowniki znajdują się na dworcu i na peronie.

Cały kolejny dzień spędziliśmy w Bari. Niestety pogoda się popsuła, całe przedpołudnie padało, dlatego udaliśmy się na zakupy. Popołudniu poszliśmy na plażę, a potem na stare miasto, gdzie spacerowaliśmy aż do wieczora.

W Bari bardzo popularną przekąską jest foccacia. Jest to ciasto drożdżowe z różnym farszem, podobne do pizzy. Polecam małą piekarnię Panaficio Fiore, znajdującą się w jednej z wąskich uliczek starego miasta. Duży kawałek focacci kosztuje 1,50€.

16.06. o godz. 6.20 autobusem nr 16 udaliśmy się na lotnisko. Co ciekawe, tym razem podróż trwała tylko 25 minut. O 8.50 wylecieliśmy z Bari do Warszawy. Loty w obie strony dla 2 osób + wykupienie członkostwa WizzClub kosztowały ok. 500 zł.

Region Apulia nie jest zbyt znany, a szkoda. Zdecydowanie polecam Wam go odwiedzić.


Jeśli macie jakieś pytania, chętnie odpowiem :)

Dodaj Komentarz

Komentarze (3)

oszukani 24 czerwca 2018 14:14 Odpowiedz
Podczas kolejnej wizyty polecam Matere. Arbelobello, Polignano i Monopoli spokojnie można zrobić w 1 dzień :)
astrid 24 czerwca 2018 14:51 Odpowiedz
Jeden dzień, to musiałby być baaaardzo intensywny. Myślałam o Materze, ale jednak odpuściłam. Po pierwsze pogoda się popsuła, a po drugie wolałyśmy spędzić ten ostatni dzień spokojnie w Bari niż znów spędzić kilka godzin w pociągu.
firley7 24 czerwca 2018 15:31 Odpowiedz
Apulia jest piękna. Twoja relacja to potwierdza.Też byłam w tym rejonie, ale w listopadzie, co nie zmienia faktu, że było równie urokliwie.Jestem zachwycona Polignano a Mare :)