+1
As.Pe 8 sierpnia 2018 23:07
Cześć, mam na imię Asia i moim marzeniem było zabaczyć Salar de Uyuni… a skończyło się tak:


Na wstępie zaznaczę, że nie jestem pisarką, nawet nie humanistką więc przedstawię w prosty sposób nasz trzytygodniowy trip po Chile, Boliwi i Peru. Była to nasza pierwsza taka długa i taka daleka podróż. Przy czym nie znamy do dzisiaj hiszpańskiego, a mimo to daliśmy świetnie radę.
Na początek… loty.

Początkowo wchodziła opcja lotu przez Madryt, jednak finalnie wybraliśmy lot liniami Aeromexico: Paryż -> Meksyk (miasto) -> Santiago de Chile i powrót Lima -> Meksyk -> Paryż. Gorąco polecam, główny lot czyli CDG-MEX Dreamlinerem w pierwszą stronę i Airbasem A380. Bilety za 2700zł.

1. CZĘŚĆ PIERWSZA
CHILE


1.1. Santiago de Chile
Ok… lot był długi (pierwszy samolot w WAW o 16:15 i przylot do SCL o 21:20 następnego dnia, nie uwzględniając przesunięcia czasowego) dlatego jedziemy wprost do hostelu w centrum miasta.
Autobus kursuje spod terminala do centrum (przystanek Los Heroes) za ok. 10zł co 30 min (od 6:00 do 23:30).
Nocka w hostelu, śniadanie (jak się później przekonaliśmy wszędzie na śniadanie dostaniemy praktycznie to samo: słodką bułkę / tost, papaję / banan, herbatę np. jaśminową i jajecznicę) i lecimy na szybki spacer po mieście: do centrum tj. Plaza de Armas mamy bardzo blisko.




W Santiago jesteśmy tylko pół dnia bo już o 14:00 lecimy do Calamy. Na lotnisko wracamy dokładnie tym samym autobusem (czas podróży to ok. 45 min – odjazd z tego samego miejsca).
Ładne miasto, ale nie żałujemy, że nie spędziliśmy w nim więcej czasu bo lot do Calamy trwa 2 h i przenosi nas w zupełnie inny świat. Przelot nad Andami i Atacamą robi ogromne wrażenie, a wyjście z samolotu to uderzenie gorąca i niekończący się piaszczysty horyzont.


Aby dostać się do San Pedro de Atacama wystarczy opuścić lotnisko, skierować się na lewo i kupić bilet na busik, który wysadzi cię przy hostelu. Cena za os. $4 000
.
Rada: Nie ma sensu kupować wcześniej biletu online na bus do San Pedro de Atacama, dla każdego znajdzie się miejsce – busów jest sporo, a godziny przylotów dobrze opanowane.

Droga z Calamy do San Pedro de Atacama – krajobraz niezmienny przez 2h


1.2. San Pedro de Atacama
Co za miasto … architektura (wiem że to nadużycie) robi klimat. Tutaj spędziliśmy 3 noce (Hostel Millantu).

Lokalizacja hostelu:

San Pedro to miejsce wypadowe wycieczek, w sumie całodniowych, w różne rejony Atacamy. Wybierz sobie wcześniej kierunki, które cię interesują – każde biuro wycieczkowe (są ich w mieście dziesiątki) ma te wszystkie wycieczki w swoim pakiecie (i organizowane są codziennie)*. Samo wybranie biura to tylko kwestia ceny (i nikt cię tam nie będzie naciągał, na siłę zachęcał do swojej oferty, powiesz: „dziękuję idę sprawdzić jeszcze dalej” tylko się do ciebie serdecznie uśmiechną i będą życzyli miłego dnia , serio … niesamowici ludzie!) . Polecam natomiast kupienie w jednym biurze wszystkich interesujących nas opcji - można wówczas sporo zaoszczędzić.

*polega to na tym, że biura to biura, a kierowcy to kierowcy. Jasne pewnie biura mają swoich ulubionych kierowców, ale działa to bardziej na zasadach puzzli, kierowca daje znać ze ma jeszcze 2 wolne miejsca to zawsze znajdzie się jakieś biuro, które ma dwóch wolnych turystów. Komercja spora, ale organizacja pełna.

Styl miasta wygląda tak:




W mieście są 3 targi z reginalnymi pamiątkami


Zjeść można np. w La Picada Del Indio – my akurat czekaliśmy na stolik, ale jest kilka innych miejsc gdzie można zjeść taki pakiet obiadowy, cena to zazwyczaj $4500 – 5500


Które wycieczki wybraliśmy:
- Dolina księżycowa Valle de la Luna (cena katalogowa ok. 60zł*)
to nie tak, że narzekam, ale to miejsce to dla mnie jakiś kosmos na ziemi, chciałabym tam kiedyś wrócić, ale już na własną rękę. Jednak w tym przypadku zorganizowanej wycieczki było czuć tłok i pośpiech.
Jest opcja pojechania tam rowerem- szczerze nie widziałam chyba żadnego roweru, więc może wypożyczenie samochodu jest dobrym rozwiązaniem … niemniej jednak miejsce obowiązkowe.








I zachód słońca w miejscu Mirador de Kari - Piedra del Coyote


- wycieczka Piedras Rojas (katalogowa cena ok. 280 zł / 1 os.*)

Tu już bardziej kameralnie, choć busik pełny. Po drodze zatrzymaliśmy się na śniadanie, a w drodze powrotnej na obiad – w tym samym miejscu - Cocineria Santa Barbara.

Droga do Piedra Rojas


Piedras Rojas


Laguna Tuyacto


Socaire


Laguna Chaxa




Toconao


Było tak:
My zdecydowaliśmy się na dwie wycieczki i choć ceny mogą odstraszać to ja żałuję, że nie mieliśmy czasu wybrać jeszcze jeden na Tara Salt Flat.




- w tym samym biurze kupiliśmy także wycieczkę do Uyuni z San Pedro (3d/2n). Cena za wszystko sama nas zaskoczyła (w sumie wyszło $270 000 za dwie osoby (gdzie Boliwia – $190 000, Atacama – $80 00), dlatego zachęcam do pójścia tą drogą i kupienia wszystkiego w jednym miejscu.





2. CZĘŚĆ DRUGA
Boliwia

(następny wpis)

Dodaj Komentarz