+1
Matpiecz 30 października 2018 20:29
W październiku wraz z żoną wybraliśmy się na przedłużony weekend na Maltę (piątek-poniedziałek). Przedstawiam relacje z wyspy, bo może komuś się przyda jeżeli planuje też taki wyjazd.

Dojazd

Wylot mieliśmy z Poznania tak dobrze osławionym Rynair’em za kwotę 450 zł dla dwóch osób w dwie strony, dobrze znamy te lotnisko bo już wcześniej z niego lataliśmy. Kontrola przebiegła szybko i sprawnie. Mieliśmy ze sobą plecak 35 litrowy oraz walizkę podręczną. Ze względów oszczędnościowych nie wykupowaliśmy dodatkowych opcji typu pierwszeństwo wejścia czy wzięcie bagażu podręcznego na pokład. Plecak mogłem zabrać do samolotu, natomiast walizka podręczna wylądowała w luku bagażowym. Walizkę tak dla przypomnienia zostawia się przy samym samolocie, gdzie obsługa zabiera i umieszcza w luku bagażowym samolotu, a odbiór bagażu odbywa się jak duży bagaż czyli przy taśmie. Po trzech godzinach punktualnie wylądowaliśmy w słonecznej Malcie. Przepraszam deszczowej Malcie. Opcji na dostanie się do hotelu są trzy: Malta shuttle, autobusy miejskie oraz taxi. Malta shuttle kosztuje do miejscowości Buggiba tam gdzie mieliśmy hotel 10 euro, autobus miejski 4 euro, a taxi nie mam pojęcia, ale podejrzewam, że ok 30 euro. Wybraliśmy najtańszy wariant czyli autobus miejski. Po wyjściu z terminala należy skierować się w prawo na przystanek autobusów miejskich. Jechaliśmy do miejscowości Buggiba więc wybór padł na autobus X1. Czekaliśmy ok 20 minut i ruszyliśmy w drogę…..długą drogę bo jechaliśmy prawie dwie godziny na sam dworzec główny w naszej miejscowości. Na szczęście hotel mieliśmy ok 10 minut drogi więc szybko poszliśmy się zameldować.



Hotel:

Wybraliśmy hotel: The Buggiba Hotel z opcją śniadań i obiadokolacji za cenę 851 zł za trzy noce. Sam hotel szału nie robi, ale jest czysto i pracuje w recepcji Pani Renata z Polski, zresztą bardzo pomocna i przemiła osoba. Pokój z łazienką standardowy bez szału. Jeżeli chodzi o jedzenie to jest bufet szwedzki i na pewno ktoś znajdzie coś dla siebie zawsze była ryba, mięso, owoce, makarony, lody itp. głodni zapewniam was, że nie wyjdziecie. Tylko jedynie do picia była na kolacje woda i nic więcej. Za Cole i inne napoje trzeba było dopłacić bodajże 1,5 euro i wtedy można było pić do woli. Hotel posiada basen zewnętrzny, który jest bardzo przyjemny i jeden basen wewnętrzny, który był w remoncie.

Pogoda

Tak jak wspomniałem wybrałem się w połowie października na przedłużony weekend i pogoda była fatalna. Praktycznie cały czas albo było mocno zachmurzone niebo, albo padało tworząc powodzie na drogach. Głównie nastawiliśmy się na zwiedzanie, ale wszystko było dość mocno utrudnione ze względu na aurę pogodową. Ogólnie rozmawialiśmy z recepcjonistą i twierdził, że miesiąc październik jest dosyć nieobliczalny i ciężko do końca przewidzieć pogodę, bo jednego dnia może być słonecznie, a drugiego dnia padać. Warto dodać, że nawet nieduży deszcze potrafi całkowicie zalać ulice.

Jak poruszaliśmy się po wyspie:

Jak wiadomo najlepiej jest wypożyczyć samochód, ale ze względu na ruch lewostronny, bardzo duży problem z parkingami zdecydowaliśmy się na autobusy miejskie. Koszt biletu to 2 euro za osobę i można na takim bilecie jeździć do dwóch godzin liniami autobusowymi. My w trasę wyruszaliśmy z dworca w Buggiba wiec zawsze mieliśmy do dyspozycji miejsce siedzące. Jeżeli chodzi o punktualność to też wyruszaliśmy o czasie. Problemy zaczynają się jeżeli chcecie wsiąść do autobusy z przystanku po drodze. Zawsze musicie kiwać kierowcy, a i tak nie koniecznie was zabierze ze względu na pełen autobus. Taka sytuacja zdarzyła nam się w Mdinie gdzie udało nam się wcisnąć jako ostatni do autobusu a już następnych pasażerów kierowca nie wpuścił. Podsumowując przejazd autobusami bardzo polecam. Jednak w sezonie należy nastawić się, że nie koniecznie kierowca was zabierze z przystanku, a jak już się uda się dostać do autobusu to liczcie się z długim czasem przejazdu.



Malta czy warto?

Warto, warto i jeszcze raz warto mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych udało nam się zwiedzić Valette, Mdine oraz plażę w Golden Bay. Wiem, że nie jest to dużo, ale to były nasze główne punkty, które chcieliśmy zwiedzić. Osobiście nie lubię dwa razy jeździć w to samo miejsce, ale na Maltę chętnie bym jeszcze raz wrócił i zwiedził inne miejsca, a jest ich sporo, w tym wyspę Gozo.



Buggiba

Czyli nasze miejsce noclegowe. Miejscowość głównie nastawiona na turystów i pełna hoteli. Największy minus tej miejscowości to brak piaszczystej plaży.



V jak Valetta

Valetta stolica wyspy na której zamieszkuje na stałe ok 7000 osób. Jak przeszedłem przez główną bramę to poczułem się jak w muzeum. Niesamowicie piękna miejscowość, pełna zabytków. Obowiązkowy punkt to Barrakka Gardens gdzie o godzinie 12 i 16 jest pokaz wystrzeliwania armat. Warto dodać, że w Valetta kręcono film ,,World war Z” z Bradem Pittem. Ogólnie Malta jest częstym miejscem kręcenia filmów z Hollywood.

Mdina

Mdina czyli dawna stolica Malty. Można uznać, że to jest ,,rezerwat” architektoniczny. Na stale zamieszkuje raptem 300 osób. Niesamowite miejsce szczególnie jak wejdziecie na górę to jesteście w stanie objąć wzrokiem całą wyspę.



Golden Bay

Bardzo ładna plaża. Warto wybrać się na spacer klifami, aż do plaży Ghajn Tuffieha, gdzie widoki są niesamowite.



Nie opisywałem dokładnie tych miejsc bo znajdziecie opisy dokładne na forum. Jedno jest pewne warto je zobaczyć, aby przekonać się, że Malta jest wyjątkowo piękna.



Transfer z hotelu na lotnisko

Ze względu na wczesny lot do Poznania o 7.20 autobus miejski odpadał bo byśmy nie zdążyli na lot. Wybór padł na przewoźnika ,,Ecabs” i mogę z czystym sumieniem polecić. Kierowca był na czas, a transport z hotelu na lotnisko kosztował 24 euro płatne u kierowcy. Lot powrotny odbył się bez problemu.

Podsumowanie:

Maltę jak najbardziej mogę polecić zarówno na przedłużony weekend jak i dłuższy urlop. Sporo osób którzy lecieli z nami w piątek wracało również w poniedziałek więc widać, że Malta cieszy się powodzeniem jeżeli chodzi o przedłużony weekend Sama wyspa jest pełna architektonicznych perełek. Jeżeli chodzi o plaże to jest ich bardzo mało, a do głównej czyli Golden Bay trzeba pojechać autobusem. Poruszanie się po wyspie jest utrudnione ze względu na wszechobecne korki i przepełnione autobusy. Nie wyobrażam sobie jak sytuacja wygląda w sezonie. Mam nadzieje, że jeszcze dany mi będzie wyjazd na Malte bo póki co jestem zachwycony tą wyspą.

Zdjęcia były robione w większości telefonem wiec jakość nie jest jakaś super:


20181013_100601_Easy-Resize.com.jpg




20181013_101827_Easy-Resize.com.jpg




20181013_102020_Easy-Resize.com.jpg




20181013_102040_Easy-Resize.com.jpg




20181013_102305_Easy-Resize.com.jpg




20181013_112200_Easy-Resize.com.jpg




20181013_120000_Easy-Resize.com.jpg




20181014_115449_Easy-Resize.com.jpg




20181014_123617_Easy-Resize.com.jpg




DSCN1660_Easy-Resize.com.jpg




DSCN1691_Easy-Resize.com.jpg




DSCN1701_Easy-Resize.com.jpg




DSCN1701_Easy-Resize.com.jpg




DSCN1711_Easy-Resize.com.jpg

Dodaj Komentarz

Komentarze (2)

sibart 4 listopada 2018 18:55 Odpowiedz
Byłem w lutym 2017 i pogoda była o niebo lepsza. Sporo słońca i tylko jedna spotkana burza. Co do samochodu to to dla mnie po niewielkim początkowym stresie była to niesamowita frajda, szczególnie na mało uczęszczanych drogach (a jestem 50+). Przydaje się pomoc pasażera w nawigacji na rondach, których jest masa. Kultura jazdy przypomina Szwecję, a nie pobliską Sycylię. Zdecydowanie polecam samochód.
ewaolivka 4 listopada 2018 19:30 Odpowiedz
Przyjemne zdjęcia. I przypomniały się miejsca :)