0
pabien 5 grudnia 2018 09:38
To rano dotyczy raczej czasu pisania, nie czasu zwiedzania. Ponieważ mam tak dużo pracy, że nie wiem za co się zabrać postanowiłem skrobnąć małą fotorelację z ostatniego weekendowego wyjazdu do Lwowa. Może dzięki temu potem łatwiej będzie zorganizować sobie dzień?

We Lwowie byłem wiele razy, bardzo lubię to miasto z trójki Praga, Kraków, Lwów, chyba najbardziej, ale to mamy do czynienia z różnymi poziomami bardzo lubienia, znaczy każde z tych miast lubię bardzo. Ten wyjazd miał charakter zdecydowanie tematyczny, a tematem był modernizm. Miał być to socjalistyczny modernizm, ale okazało się, że za czasów bycia w Polsce w Lwowie zbudowano co najmniej 2 ciekawe modernistyczne bydynki, zresztą w duchu socjalizmu, ponieważ były to domy kultury.

Zdecydowanie temat mojej wycieczki można zatytulować Lwów inaczej, czy inny Lwów

Przyleciałem wieczorem, zjadłem i poszedłem spać. Rano powitał mnie taki widok (w zasadzie to powitały mnie zasłony, dopiero po ich odsunięciu pojawił się widok.

Lwów z rana jak śmietana.jpg



W trakcie śniadania ustaliłem gdzie się udać i w ramach pierwszej części zwiedzania obajrzałem między innymi te cudeńka lub jeśli nie cudeńka to ornamenty godne od notowania.
Dom Handlowy Unierrsal (chyba)

Dom towarowy.jpg



dom towarowy 2.jpg



dom towarowy 3.jpg


Okna i ornamenty na ścianach - jak się później okazało te ostatnie nawiązują do przedwojennej tradycji lwowskiej

ściana blok2.jpg



ściana blok1.jpg



wikna.jpg


Nieopodal znajdowała się również restauracja rybna, chyba również sklep z taką wspaniałą mozaiką

łybki.jpg


Kolejny etap wycieczki to pewnie niektórym znany Stryjski dworzec autobusowy. Pewnie mało kto mu się przyglądał, a to budynek dość awangardowy

Dworzec 1.jpg



Dworzec2.jpg



Następny budynek jest potężny i budzi szacunek. To siedziba regionalnej izby skarbowej


Urząd skarbowy.jpg



Urząd skarbowy2.jpg



Urząd skarbowy detal.jpg



Kolejny jest chyba najczęsciej fotografowany z domów kultury. Ten jest z czasów komuny, obecnie pełni funkcję powoli rozpadającej się , malowniczej pamiątki po Sojuzie.


Komkul1.jpg



komkul2.jpg



Po drodze między poszczególnymi bodynkami natknąłem się na niezwiązane z tematem wycieczki: ciekawą, choć słąbo zachowaną malowaną mozaikę, kolorowe schody oraz estetyczne mazu mazu.


malowanamozaika.jpg



schodki.jpg



mazumazu.jpg



Kolejny dzień i tym razem bardziej prawisłowy Lwów z rana jak śmietana

Lwów z rana jak śmietana bardziej.jpg



Następnie już po opuszczeniu hotelu lwowskie tramwaje postanowiły mi umilić ranek pomalowanym kasownikiem

Kasownik.jpg



Drugi, skrócony dzień wycieczki poświęcony był domom kultury z lat 30 tych. Oba są ceglane, mamy więc do czynienia z ceglanym modernizmem. Pierwszy jest z czerwonej cegły. To dom kultury pracowników miejskich, a drugi, dom kultury pracowników kolei wykonany został z tak chcarakterystycznej dla Rosji a potem Związku Radzieckiego białej cegły. Początkowo byłem przekonany, że pochodzi on z lat 60 tych i jest przykładem na to, że jeśli się postarać to ta biała cegła może nie być materiałem niewdzięcznym. Warto zwrócić uwagę na ornamenty - podobne zastosowano na blokach z lat 60-tych czy 70-tych, zdjęcia powyżej.


Polkul1.jpg



Polkul2.jpg



Kolkul1.jpg



kolkul2.jpg



Poza domami kultury ciekawym znaleziskiem był kolejny przedwojenny budynek miejskich zakładów elektrycznych. Ten olbrzymi budynek obecnie mieści Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy.


FSBU.jpg



FSBU2.jpg



A na koniec wycieczki takie dziwo, które mogło powstać między 1905 a 1930r

takiedziwo.jpg

@Wtak proszę bardzo. Wybrałem najciekawsze miejsca na które się natknąłem.

Ciekawy jest jeszcze Hotel Sputnik - koło Uniwersalu czyli inaczej obok Aquaparku. Niestety trudny do złapania w kadrze. Jadąc ze Stryjskiego w kierunku centrum są ciekawe zabudowania fabryczne. Można znaleźć też trochę (nawet duże trochę) kamienic modernistycznych. Miejsce dawnej zajezdni koło budynku służby bezpieczeństwa wydaje się też mieć potencjał. Za budynkiem Izby Skarbowej jest niedokończona rotunda. Ta ścianka niewiadomo po co jest frapująca. Image Image Image Image Image Image Image

el sueño de la razon produce monstruos

Dodaj Komentarz

Komentarze (17)

kian 5 grudnia 2018 10:39 Odpowiedz
ciekawe zainteresowania. widze ze musze inaczej spojrzec na Lwow :D
wtak 5 grudnia 2018 10:46 Odpowiedz
Ładny widok z Ibisa :)Otworzyłeś mi oczy na Stryjski D.A. Tyle razy tam byłem (co prawda pojazdem) i nie dostrzegłem, że jest taki fajny.Wrzuć jeszcze parę nieoczywistych atrakcji Lwowa. Bardzo się przyda.
pabloz 5 grudnia 2018 12:17 Odpowiedz
Gdzieś mam zdjęcie zrobione wewnątrz "rotundy" w marcu. Może później wrzucę.
don-bartoss 5 grudnia 2018 12:36 Odpowiedz
Jestem bardzo wdzięczny @pabien, że prezentuje Lwów od tej strony. Ta relacja dobitnie pokazuje, co dzieje się z miastem zarządzanym bez wizji:- zdjęcie nr 1 to Lwów zbudowany przez Polaków- kolejne zdjęcia to już efekt wpływów ukraińskich: szopy, dziury w ziemi, wszystko krzywe i zardzewiałe, a uzupełnieniem są budynki takie, że brak mi słów. Nie przesadzam - brak mi słów. Te schody przy ścianie, z której odpada tynk i krzywą poręczą - czegoś tak brzydkiego nie widziałem nawet w Podgoricy (choć prawda jest taka, że nie szukałem).Zdaję sobie sprawę, że autor celowo szukał takich obiektów bo takie jego zainteresowania, ale mimo wszystko przykro się na to patrzy.
wtak 5 grudnia 2018 12:38 Odpowiedz
Kurczę, fajny ten Sputnik. Trzeba tam zawinąć, bo ciągle tylko Żorż i Żorż :)
pabloz 5 grudnia 2018 12:55 Odpowiedz
"Wesołe" budownictwo, mozaiki itd. to spuścizna po ZSRR. Ja bym tutaj Ukrainy nie mieszał...
don-bartoss 5 grudnia 2018 12:59 Odpowiedz
@pabloz, to że to niszczeje, rdzewieje, sypie się i wygląda jak wygląda to od 20 lat nie jest "zasługą" ZSRR.@wtak, a mnie przypomniał się ten dowcip:W środku nocy ktoś mnie budzi. Jakiś typ nade mną stoi. Nie wiem, jak wszedł do mieszkania. Nie wiem, kim jest. Nie wiem sam o sobie samym.- Kim pan jest? - pytam go.- Włamywaczem - odpowiada.- Czemu pan mnie budzi?- Chciałem pana o coś zapytać.- Słucham.Włamywacz oświetla latarką moje mieszkanie.- Pan tak żyje?
pabien 5 grudnia 2018 13:34 Odpowiedz
Zachowajmy umiar, Lwów bywał polski, ale polski polski był tylko w międzywojniu. Wcześniej Polska była czymś zupełnie innym.Zatem przez kogo był zbudowany to sprawa bardziej złożona. Dla przykłądu, gdyby Zamojskiemu ktoś wmawiał, że Zamość jest zbudowany przez Polaków to na pewno by się obruszył. Przecież on został zbudowany przez Zamojskiego. To było jego prywatne miasto. To nie jest do końca adekwatnu przykład, wiem pokazuje jednak specyfikę ówczesnej RzeczypospolitejAle pewnie, książkowo część zabytków należy do Polskiej spuścizny kulturowej.Jednak późniejsze i sam charakter miasta, już do wspólnotowej austro-wegierskiej.A to, że nie są po euroremoncie raczej dodaje im uroku niż odbiera. Nie odczuwam, że jest to miasto jakoś szczególnie niszczejące. To co daje się wykorzystać komercyjnie bywa remontowane, nie rozpada się.Przypominam terównież, że idea państwa narodowego jest dziewiętnastowieczna. A w XIX w Polski nie było.W tym kontekście z pokazywanych przeze mnie budynków przez Polaków zostały zbudowane 2 domy kultury i zakład elektryczne. Wszystke 3 są w bardzo dobrym stanie, po remontach.A schody mi się podobają - kolory nadają im uroku. Nie wszystko musi być proste, obłożone styropianem i pokryte kolorowym tynkiem.
don-bartoss 5 grudnia 2018 13:57 Odpowiedz
pabien napisał:Zachowajmy umiar, Lwów bywał polski, ale polski polski był tylko w międzywojniu. Wcześniej Polska była czymś zupełnie innym.To coś innego nosiło nazwę Królestwo Polskie.Stwierdzenie "Lwów jest bardziej polski niż czyjkolwiek inny" to przykład faktu, a nie oceny.
pabien 5 grudnia 2018 14:18 Odpowiedz
Będące, przypominam, unią Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, a przede wszystkim państwem o coraz słabszej władzy centralnej i miejscem uprawiania prywatnej polityki przez co bardziej wpływowych możnowładców. Stąd ta wzmianka o Zamościu. Jak również wiesz, Lwów nie został założony przez "Polaków."Poza tym to Polska, Polak, polski, to nie jest coś czym kierowano się w nastych wiekach. Jak również wiesz możnowładcy dość swobodnie wybierali sobie formalnego zwierzchnika, a król Polski bywał dla nich zwierzchnikiem najwygodniejszym bo miał najmniejszą władzę.
don-bartoss 5 grudnia 2018 14:27 Odpowiedz
@pabien, to ja jeszcze dla równowagi przypomnę, że Księstwo Litewskie, im "dalej w las" tej naszej Unii, tym bardziej miało funkcję jedynie dekoratywną. Litewska szlachta została spolonizowana wedle własnego życzenia i potrzeb.Skaczesz z tematu na temat. Napisałem o architekturze i że miasto, które rozwinęliśmy, wyglądało zawsze inaczej (czytaj: lepiej), a Ty z ideą państwa narodowego i demokracją szlachecką... Ok, ja się wycofam dla zachowania przejrzystości Twojej relacji.
neverstopexploring 5 grudnia 2018 22:31 Odpowiedz
Z jednej strony uśmiech na mojej twarzy widząc takie zdjęcia gdyż lubię taki nieszablonowy profil turystyki, z drugiej smutek widząc, że tak niedaleko od naszej granicy tak wolno Ukraina się zmienia...a właściwie nie zmienia.
kawon30 6 grudnia 2018 07:58 Odpowiedz
Fajna relacja i fajne fotki. Na jednej z nich jest pstryknięte jakieś paranormalne zjawisko (fotka nr 1 w tekście/fotka nr 14 w liście fotek na górze). Przy jednym z kominów jest jakaś magiczna, różowa mgiełka. Może to święty Mikołaj rozpylił magiczny pył, żeby zmieścić swoje tłuste pośladki do ciasnego komina?
kian 6 grudnia 2018 10:22 Odpowiedz
od rana palisz?
eluveitie 6 grudnia 2018 10:22 Odpowiedz
Fajne zdjęcia! Aż strach wchodzić ze swoim pytaniem w tę dyskusję, ale co mi tam... Czy ktoś z szanownych miał okazję lecieć do Ukrainy z obywatelami Rosji na pokładzie? Czy zauważyliście jakieś wzmożone kontrole ich względem? Jest to wielce istotna kwestia, bo na granicy polsko-rosyjskiej Ukraińców często odpytują przez kilka godzin i często zakazują wjazdu :/
krystoferson112 6 grudnia 2018 11:01 Odpowiedz
Nie leciałem, choć nie wiem, ale myślę, żę są na pewno odpowiednio odpytywani.
wtak 6 grudnia 2018 11:42 Odpowiedz
Teraz, ze względu na incydenta krymskie Ukraina nie wpuszcza podobno mężczyzn-Rosjan 12-60 lat