0
Kashpir 12 czerwca 2019 00:59
„Październik – najbardziej „lotniczy” miesiąc, upłynął głównie pod znakiem podróży do Indonezji na wschodnią Jawę i północne Sulawesi. W nowy rok wszedłem z postanowieniem napisania relacji z tego wyjazdu”
Skoro tak napisałem w Podsumowaniu Sezonu 2017 (tak, spore opóźnienie w relacji :) ), to wychodząc z założenia, że lepiej późno niż wcale, czas w końcu się wywiązać z obietnicy.

Prolog
Sierpień 2016 – pierwszy raz w Indonezji – wtedy wybór padł na raczej nietypowy kierunek, bo Sumatrę, którą na koniec okrasiliśmy krótkim pobytem w Yogyakarcie. Już wtedy po lekturze przewodnika wiedzieliśmy, że do Indonezji wypadałoby wrócić. Rok później mieliśmy już bilety Qatar do Dżakarty i plan na kolejny wyjazd do Indonezji. Tym razem szlaki bardziej utarte jak wschodnia Jawa, ale również mniej znane – północne Sulawesi. Na miejscu pełnych 15 dni – co dało się „upchnąć” w takim czasie? Całkiem sporo, choć oczywiście z dużą pomocą krajowych połączeń wewnątrz Indonezji, bo takie zaliczyliśmy cztery. Dla ciekawskich uchylę rąbka tajemnicy i dodam, że będą wulkany, żółwie, „upiory”, makaki i delfiny.

5 października wystartowaliśmy z Warszawy. Przesiadka w Doha – obowiązkowe zdjęcie z misiem,
9E8A6880.JPG


jakiś posiłek w McDonaldzie z widokiem na płytę lotniska,
9E8A6882.JPG


trochę szwendania się po lotnisku i lot do Dżakarty.

W Dżakarcie lądujemy przed 8 rano, mamy 3 godziny na odbiór bagażu, wymianę pieniędzy + bankomat i „zaokrętowanie się” na lot liniami Garuda do Malang z terminala 3. Na lotnisku miła niespodzianka – od niedawna działający shuttle train do terminala 3, co jest zdecydowanie przyjemniejsze niż przemieszczanie się autobusem. Terminal 3 jeszcze pachnie nowością, ale trzeba dbać ;)
9E8A6894.JPG



zaliczamy też krótką lekcję na temat linii lotniczych na indonezyjskim niebie...
9E8A6890.JPG



Na wylocie mamy niewielkie opóźnienie, ale ostatecznie chwilę po 11 startujemy w kierunku Malang.
Cdn.

Dodaj Komentarz

Komentarze (1)

malgo1987 12 czerwca 2019 11:25 Odpowiedz
Super, akurat na koniec września lecę do Indonezji, w planie wulkany na Jawie, 3 dni na Bali i Suwalesi, więc będę śledzić :)