0
Valo 10 lipca 2019 19:50
Hej,

Na początku tego roku, dorwaliśmy bilety czarterowe LOT na Phuket po bardzo okazałej cenie ... nie można było nie wrócić do Azji.

Najpierw napiszę że nienawidzę lotów bez przesiadek, bo zamknięcie w kabinie przez 11-12 h non stop nie służy mi totalnie ... no ale jak mus to mus. Pierwszy raz również dla odmiany z LOTem a nie Qatar albo Turkish. Trudno - lecimy !!

Bilety kupiłem jakoś 3 miesiące wcześniej i jak zawsze przygotowałem cały plan podróży. Część miejsc już widziałem, aleee chciałem do nich wrócić i pokazać kobiecie, więc było trochę łatwiej niż zwykle, gdzie wszystko trzeba sprawdzić od A do Z :)

Wylot i powrót to LOT - cała reszta to bezkonkurencyjna AirAsia :))) Trasa KL-Singa-KL autokarem. Trasa jaką ułożyłem to Warszawa - Phuket - Kuala Lumpur -Singapur - Kuala Lumpur - Denpasar (Bali) - Manilla - Palawan (El Nido) - Manilla - Bangkok - Pkutek - Warsaw.

W Tajlandii byłem wcześniej 2 razy ale nigdy na Phuket. Jest ładnie, są skutery którymi śmigasz gdzie chcesz, jest ten kliamat ... wiadomo. Niestety Co do Phuket mam mieszane uczucia. Byliśmy tam łącznie ze 3-4 dni i trzeba przyznać że skuter to mus. Można zobaczyć parę fajnych plaż na których nie ma ludzi. Minusem są mocno turystyczne ceny jedzenia czy noclegów. Można znaleźć tańsze kwatery ale ceny na Phuket chociażby za kokosy czy PadThai to nie to samo co w Bangkoku, gdzie masz możliwość znaleźć zarówno knajpy droższe jak i tańsze. Czy warto polecieć na Phuket ? Myślę że na te 4 dni żeby pojeździć zobaczyć to tak ... ale potem chyba lepiej pojechać/polecieć do Krabi, Bangkoku, Chiang Mai. Też pięknie a ceny lepsze.

Parę zdjęc z Phuket poniżej a potem wrzucę kolejny odcinek tripa czyyyyyliii ... Kuala Lumpur <3Kolejny punkt to stolica Malezji - Kuala Lumpur.

W Kuala byłem już drugi raz, wiedziałem gdzie iść co zobaczyć :) Najważniejsze punkty na pewno łatwo znajdziecie.

To co dodam tu od siebie i jest to naprawdę super, niesamowite rozwiązanie to - Mamaki. Spore obszary "restauracyjne" zazwyczaj z kuchnią indyjską ale również malajską. Wielkimi plusami są super atmosfera, większość otwarta do późnych godzin wieczornych, baaaardzo dobre jedznie !!! - i co ważne bardzo dobre cenowo jedzenie ! Punkty te można spotkać chyba w całym KL. Nie są oczywiście na każdym rogu aleee jak dobrze poszukać :))))

Polecam spróbować ichniejszą kawę na zimno - NesloIce - "nesloajs". Pyszne !

Jeszcze jedna fajna rzecz, która mnie tam spotkała to barber :D Normalnie mistrz ! Najlepsze jest to że była do niego cały czas kolejka 4-5 osób ale i tak udało mi się umówić na konkretną godzinę (nie mogliśmy czekać) i zrobił to naprawdę dobrze !!!

W Kuala nie pójdziesz na plażę. Wiadomo. Nie mniej jednak jest to jedno z moich ulubionych miast Azji. Właśnie miast. Zrobisz tu fajne zakupy, zjesz pyszne jedzenie, możesz nacieszyć się niesamowitymi widokami tego miasta po zmroku, odpoczniesz w jednym z wielu parków, popatrzysz jak małpy biegają po ulicach !!, i popływasz w basenie na dachu jednego z wieżowców z widokiem KLCC.

Wrócę tam nie raz :)

Dodaj Komentarz