0
brzemia 3 września 2019 11:31
Bergen było zawsze moim marzeniem, lecz do tej pory mimo kilku prób nie udało mi się tam dojechać.
Najbliżej byłem w czerwcu 2018, gdy podczas rejsy MSC Preziosa po norweskich fiordach Bergen było na liście portów do odwiedzenia.
Niestety, pogoda pokrzyżowała plany i do Bergen nie dopłynąłem, za to zobaczyłem makietę z klocków LEGO w Danii. (zamiast Bergen statek wpłynął do portu Fredericia w Dani skąd pociągniem pojechaliśmy do Legolandu).
Relację z tego rejsu można zobaczyć tu: rejs-msc-preziosa-z-kilonii-do-norweskich-fiordow,1507,129742

Postanowiłem wtedy, że do Bergen wrócę !!

Tym razem zabieram ze sobą rodziców, spełniając marzenie Taty, cała wyprawa praktycznie przygotowana jest pod nich, wiec nie będzie wyczynów alpinistycznych i spania w namiocie.
Plan jest prosty: zobaczyć fiordy, tempo spacerowe, zmieścić się w weekendzie i nie zbankrutować, co w Norwegii nie jest łatwe.

Dzień 1 - sobota 31.08.2019
O 7 rano wylatujemy z Katowic, lotnisko w rozbudowie, ale cała odprawa przebiega szybko i sprawnie. Już po godzinie i 50 minutach lądujemy w Stavanger. I to wszystko za 39zł !!
Tak,lądujemy 200 km od Bergen. Do przebycia mamy ponad 200km po wąskich i krętych drogach Norwegii, ale taki mam plan, zobaczyć Stavanger i Bergen w jednej podróży.

Przed 9:00 jesteśmy już na lotnisku i udajemy się autobusem Flybussen do centrum Stavanger. Niestety autobus miejski nr 9 został zlikwidowany, a prawie godzinna podróż z przesiadką 42 i 7 była dla mnie za długa.
https://www.flybussen.no/en/ruter/stavanger


Większość z was od razu pędzi na prom do Tau, w kierunku na jedną z największych atrakcji tej okolicy Preikestolen, niestety z rodzicami tam nie wyjdę, pogoda niepewna, odległość spora i wiele godzin wędrówki.
Nie tym razem, sam się kiedyś wybiorę, a dziś zobaczymy Pulpit Rock od strony wody. Zarezerwowałem rejs stateczkiem na 12:00. https://rodne.no/en/fjordcruise/lysefjord-preikestolen/

Mimo blokad dróg spowodowanych maratonem w Stavanger, udaje nam się sprawnie dojechać do centrum miasta. Mamy 2h na spacer po mieście, kierujemy się wiec do Gamle. Najstarszej dzielnicy w mieście.


DSC06940 (Duży) (Niestandardowy).JPG



DSC06939 (Duży) (Niestandardowy).JPG



DSC06924 (Duży) (Niestandardowy).JPG



DSC06904 (Duży) (Niestandardowy).JPG



DSC06902 (Duży) (Niestandardowy).JPG



DSC06893 (Duży) (Niestandardowy).JPG



DSC06892 (Duży) (Niestandardowy).JPG



DSC06890 (Duży) (Niestandardowy).JPG



DSC06889 (Duży) (Niestandardowy).JPG



20190831_100516 (Duży) (Niestandardowy).jpg

12:00 wypływamy zobaczyć jak wygląda Pulpit Rock od spodu.


stav-rejs.png



Rejs trwa 3h i z opinii internetowych naprawdę warto popłynąć w głąb fiordu aż do wodospadu.
Warunki bardzo komfortowe, dolny pokład zamknięty z ogromnymi szklanymi oknami, górny pokład otwarty, można kupić coś do jedzenia, ciepłe napoje, jest tez toaleta. Dla mnie super !!
Płyniemy w głąb fiordu Lysefiorden, przepływamy pod Preikestolen i dopływamy aż do wodospadu Hengjane falls. Statek tak blisko podpływa, że można do kubka nabrać wody !!
Wszyscy są zachwyceni.

Czas szybko biegnie, a my musimy zdążyć na autobus do Bergen, który startuje o 16:15.O 16:15 wsiadamy do autokaru jadącego do Bergen.


stav-berg (Niestandardowy).png



https://kystbussen.no/

5h w podróży, ale po drodze mamy przeprawy promowe, podczas których trzeba wysiąść z autobusu i przeczekać na pokładzie. Jest ciepło, stołówka, telewizory, kącik zabaw dla dzieci, bardzo czysta toaleta.
Fajna przerwa na rozprostowanie nóg, czekają nas dwie takie przeprawy: 20 min i 45 min.
o 21:30 jesteśmy już w Bergen.
Jutro od rana zwiedzanie Bergen, planowany deszcz .....https://m.mojanorwegia.pl/aktualnosci/d ... 16214.html

Doprecyzuję, chodzi o najbardziej deszczowy sierpień,
Sierpien 2019 - 544mm

Sierpień 2019 zdecydowanie można zaliczyć do jednych z najbardziej mokrych sierpni w historii Norwegii. W ubiegłym miesiącu w Bergen odnotowano największą sumę opadów dla sierpnia od czasu rozpoczęcia statystyk 160 lat temu  – w stacji pomiarowej Gullfjellet spadło łącznie aż 544,3 mm deszczu w ciągu miesiąca. Na ustanowienie nowego rekordu mieszkańcy Bergen musieli jednak trochę poczekać – ostatni największy wynik opadów pochodzi bowiem z 1919 roku i wynosi 530 mm.

Tapniete z telefonuPo powrocie nadszedł czas na zwiedzanie miasta.
Zaczynamy od słynnego targu rybnego, na którym można od razu zjeść zakupione owoce morza i ryby.

Oczywiście musiałem spróbować słynnego hot-doga z renifera.
Jadłem tez mięso wieloryba i łosia.

Ceny powalają, porcja łososia z ziemniaczkami i sałatą kosztuje ok 140zł bez napoju. Na targu na papierowym talerzu. Pewnie w ekskluzywnych restauracjach ceny są jeszcze wyższe.
Wszędzie pełno ludzi, sporo stolików pozajmowanych. Nie ma się co dziwić, średnia pensja w Norwegii to w przeliczeniu na PLN ok 25tys zł miesięcznie, wyspecjalizowane zawody, inżynierowie, lekarze zarabiają kilkakrotnie więcej. Żyć nie umierać ;)

Następnie udajemy się na spacer po Bryggen, wchodzimy do muzeum Bryggens Museum i bez pośpiechu spacerujemy po uliczkach Bergen. W sumie zajmuje nam to kilka godzin.
Na pożegnanie obowiązkowy punkt zwiedzania miasta czyli Fløibanen i wyjazd kolejką na Górę Fløyen, z której jest widok na całe miasto i okolicę.

Kolejka szynowa jak na Gubałówkę, z tą różnica ze są przystanki pośrednie i można wysiąść lub wsiąć np. w połowie trasy.

Widoki przepiękne.

Wieczorem wracamy do hotelu, jutro rano o 9:40 wylot do Katowic.
Poniedziałek 2 września godzina 12:00 jesteśmy już w domu.

Wszystko przebiegło zgodnie z planem, kolejny wyjazd zapisany do bardzo udanych.

Do następnego razu, muszę jeszcze wyjść na Pulpit Rock i na język Trola ...

Dodaj Komentarz

Komentarze (10)

booboozb 3 września 2019 15:08 Odpowiedz
Niektóre foty z drugiego posta do obrócenia o 90 stopni. ;)
brunoj 3 września 2019 22:08 Odpowiedz
Płynąłem do Lysebotn raptem w czwartek, jeszcze zdjęć nie zdążyłem zgrać ;-)
cypel 4 września 2019 08:45 Odpowiedz
brzemia napisał:W końcu udało się!! Jesteśmy w Bergen i nie pada.wg statystyk sierpień 2019 był najbardziej deszczowym miesiącem od 140 lat. Spadło tam ponad 500mm deszczu. wg prognozy będzie padać, ale przelotnie.Ktoś Cię w bambuko zrobił ;) oczywiście nie kwestionuje tego, że Bergen to europejska "stolica" deszczu :lol: Norwegia zawsze na propsieudanej wycieczki i pozdrowienia dla całej familii
brzemia 4 września 2019 08:53 Odpowiedz
https://m.mojanorwegia.pl/aktualnosci/d ... 16214.htmlSierpien 2019 - 544mm ecydowanie można zaliczyć do jednych z najbardziej mokrych w historii Norwegii. W ubiegłym miesiącu w Bergen odnotowano największą sumę opadów dla sierpnia od czasu rozpoczęcia statystyk 160 lat temu  – w stacji pomiarowej Gullfjellet spadło łącznie aż 544,3 mm deszczu w ciągu miesiąca. Na ustanowienie nowego rekordu mieszkańcy Bergen musieli jednak trochę poczekać – ostatni największy wynik opadów pochodzi bowiem z 1919 roku i wynosi 530 mm.Tapniete z telefonu
cypel 4 września 2019 09:01 Odpowiedz
@brzemia te dane, które przytoczyłem pochodzą z oficjalnej strony Norweskiego Instytutu Meteorologicznego i dotyczą miasta Bergen a nie stacji na Gullfjellet, która jest położona na wysokości 345 m. n.p.m. Gullfjellet to szczyt a góry to wiadomo, rządzą się swoimi prawami.
brunoj 4 września 2019 18:55 Odpowiedz
brzemia napisał:Ceny powalają, porcja łososia z ziemniaczkami i sałatą kosztuje ok 140zł bez napoju. Na targu na papierowym talerzu. Pewnie w ekskluzywnych restauracjach ceny są jeszcze wyższe.Wszędzie pełno ludzi, sporo stolików pozajmowanych. Nie ma się co dziwić, średnia pensja w Norwegii to w przeliczeniu na PLN ok 25tys zł miesięcznie, wyspecjalizowane zawody, inżynierowie, lekarze zarabiają kilkakrotnie więcej. Żyć nie umierać ;) Tym razem ja się czepnę ;-) bo mity rosną potem niepotrzebnie. Te 25tys PLN to optymistyczna średnia (statystyka to interesująca dziedzina) i oczywiście brutto. Netto wyjdzie zauważalnie poniżej 20tys.PLN. To raptem 4-5tys EUR. Ale przeliczając realny koszt życia, można to potraktować raczej jako 2tys EUR w przeciętnym europejskim kraju, więc aż tak szału nie robi.
kamo375 4 września 2019 19:10 Odpowiedz
Average Monthly Net Salary (After Tax) w Bergen to 29,591.97 kr, a więc po dzisiejszym kursie niecałe 3k EUR :)
brzemia 4 września 2019 19:21 Odpowiedz
To chyba jakaś gra na liczbach. Nigdzie na swiecie nawet w USA nie widzialem tyle Tesli i innych aut elektrycznych np audi etron, jauar ipace. Na jednej zmianie swiatel stało zazwyczaj 2-3 tesle.Tapniete z telefonu
kamo375 4 września 2019 19:36 Odpowiedz
Nowa tesla (Model 3) w Norwegii to koszt NOK442,000, a więc niecałe 15 przeciętnych pensji netto. Myślę że gdyby u nas kosztowała w okolicach 50-60k PLN też na jednej zmianie świateł stałyby zazwyczaj 2-3 :)
brunoj 4 września 2019 20:46 Odpowiedz
Kredyt na auto można dostać prawie od ręki, na pojedyncze procenty. Ceny "zwykłych" aut są obłożone wysokimi cłami/podatkami, więc realnie zakup elektryka wychodzi taniej niż benzynowego czy diesla (np e-golf, czy e-passat). Do tego liczne zwolnienia z opłat (bramki, parkingi, podatek drogowy), plus zauważalnie niższe koszty serwisowania auta. W większych miastach faktycznie da się zauważyć sporą ilość elektrycznych aut na ulicy. I często tych lepszych. Na I-pace to sam mam chrapkę ;-)