0
j_brawo 17 lipca 2020 14:37
Image

Zejście było zdecydowanie szybsze :D
Poniżej statystyka wejścia z endomondo. Wysokości trochę się nie zgadzają z tymi co w tekście, gdzie umieściłem oficjalne dane.
Image

Całkowity czas wyprawy to 14h, a przeszliśmy jakieś 21 km.
Poniżej poglądowa mapka mojego autorstwa, jak wygląda cały szlak na sam szczyt – Pico de Aneto.
Image

Koniec :)

Aha, Jeszcze trochę o tych maseczkach. Generalnie w Hiszpanii wszędzie proszą o założenie maseczki, nawet na ulicach i na otwartej przestrzeni. Tylko w restauracjach się nie czepiali :) Mieliśmy np. taką sytuację, że na La Rambli podszedł do nas patrol Policji i poinformował, że trzeba założyć maseczkę. Niezależnie czy się wchodzi do małego osiedlowego sklepu czy dużego marketu – zewsząd słychać: proszę założyć maseczkę i zdezynfekować ręce. Od znajomych lokalsów dowiedzieliśmy się, że krótko po naszym przylocie wprowadzono właśnie ten przepis, że maseczki są obowiązkowe WSZĘDZIE – nawet na otwartej przestrzeni. Dość kuriozalne było, gdy np. na plaży w Barcelonie z głośników co jakiś czas padał komunikat o mniej więcej takiej treści: „Przypominamy o obowiązku noszenia maseczek, również na plaży. To dla Waszego bezpieczeństwa” Po czym człowiek oglądał się wokół a tam dosłownie nikt nie miał maseczki. Do tego co noc plaża w Barcelonie jest dezynfekowana. W odróżnieniu od plaży, to na ulicach miast – prawie wszyscy zamaskowani. Co ciekawe, w Hiszpanii, inaczej niż w Polsce, jest obowiązek noszenia konkretnie maseczki, a nie ogólnie zakrywania ust i nosa. Ja nosze bandanę bo mi wygodniej i miałem dwie takie sytuacje – raz jak chciałem wejść do takiego większego sklepu to mnie nie chciano wpuścić mówiąc, że to nie jest maseczka, i że albo zakładam maseczkę, albo nie wchodzę do sklepu. Podobnie na lotnisku przy wylocie. Podczas przechodzenia przez kontrolę bezpieczeństwa ochrona zwróciła mi na to uwagę i kazała założyć maseczkę zamiast bandany grożąc, że jeśli tego nie zrobię to nie przejdę i zostanę usunięty z terenu lotniska :D Warto wiedzieć, że za niestosowanie się do przepisów o „zamaskowaniu” twarzy, grozi mandat wysokości kilkaset euro. Tak więc taka ogólna sugestia do wszystkich wybierających się do Hiszpanii – zaopatrzcie się w kilka sztuk maseczek, na wszelki wypadek, bo nigdy nie wiadomo na kogo się trafi ;)

PS: To jest moja pierwsza relacja więc z góry przepraszam za wszelkie niedociągnięcia i jej niski poziom merytoryczny. Po tych moich wypocinach i grafomanii tym bardziej podziwiam wszystkich, którzy wrzucają na forum wszelkie relacje podróżnicze, utrzymane na tak wysokim poziomie. Teraz dopiero widzę ile to kosztuje czasu, energii i samozaparcia. Wielki szacun dla wszystkich relacjonowiczów :)

PS2: Jakby ktoś miał jakieś pytania to pisać śmiało. Chętnie odpowiem :)

Dodaj Komentarz

Komentarze (2)

boots 17 lipca 2020 14:48 Odpowiedz
Zdjęcia dodawałeś zaraz po wypiciu tych wszystkich piw? ;)
j-brawo 17 lipca 2020 15:10 Odpowiedz
Ważne, że na forum są widoczne w miarę ok :D