+1
2catstrooper 31 października 2021 08:16
Parcie na Yonaguni mialam straszne od zawsze. Ale jakos nie bylo do tej pory okazji. Bo albo wszystkie miejscowki zawsze byly pelne, albo ja nie mialam wolnego. Hoteli na wyspie nie ma az tak duzo, trzeba rezerwowac z duzym wyprzedzeniem. W koncu przyszla zaraza, turystow ubylo, a na dodatek Yonaguni zaczelo sobie zyczyc negatywnego wyniku testu PCR. I ogloszono w Japonii stan wyjatkowy. W koncu mialam szanse! Niestety, razem ze stanem wyjatkowym zamknelo sie wiele hoteli i guesthouse’ow. Ale udalo mi sie znalezc cos, co bylo otwarte. Zrobilam rezerwacje. Zabukowalam samochod. Bylam gotowa.
Yonaguni!
Kraniec Japonii!

Przygoda!

Przygoda nieomal zakonczylaby sie zanim nawet sie zaczela. A to wszystko z winy ANA. I mojej. Na Yonaguni lata tylko JAL, ale tylko z Naha i Ishigaki. Wiec trzeba najpierw sie tam dostac. Chcialam zrobic sobie wycieczke, najpierw Naha, potem Ishigaki lecac ANA. A dopiero potem Yonaguni.

fuji1x600.jpg



Ale ja glupia bylam i bilety kupilam przez OTA, a nie bezposrednio na stronie ANA. A to dlatego, ze przez OTA byly o jakies 200 dolarow tansze (wiec cenowo porownywalne z Peach'em). Ale, pech chcial, ze ANA zaczelo odwolywac loty. Niby z powodu zarazy, ale tak, nie oszukujmy sie, zeby nie latac z prawie pustymi samolotami. Wiec przebukowali mnie na inne loty. OTA natomiast powiedzialo mi, ze moje loty zostaly odwolane, a o przebukowaniu ani slowa. I ze moga mi dac ich wlasny OTAowski voucher.

fuji2x600.jpg



I pewnie na tym by sie skonczylo, ale z ciekawosci zadzwonilam do ANA. I tak ja sobie z ANA gadu-gadu, az w koncu udalo mi sie namowic ich na bezposrednie polaczenia Tokio-Ishigaki. W swietnych godzinach. Bez dodatkowych oplat. I bez kontaktu z OTA. Jej! Przygoda uratowana! Ale niestety, o dwa dni krotsza. Bo cos za cos… I tak cud w ogole, ze byly miejsca w samolocie, bo ten weekend wrzesniowy, to takie mini-wakacje dla calego kraju. Poniedzialek wolny (dzien ku chwale starcow) i czwartek wolny (witamy jesien). Wszyscy moi znajomi, i ich znajomi, i znajomi ich znajomych mieli plany aby wziac wtorek i srode, i piatek wolne. I miec caly tydzien swawoli. I taki tez byl moj plan.

minna-islandx600.jpg



Jako, ze to wciaz stan wyjatkowy, to autobus z mojej prefektury nie kursowal na lotnisko. Nie pamietam juz dlaczego nie chcialam jechac pociagiem. Jechalabym wlasnym samochodem, ale parking w okolicach Hanedy kosztowalby wiecej niz shinkansen tam i z powrotem. I tu zrobilam nadzwyczajne odkrycie. Ze istnieje cos takiego jak “shared taxi” i ze kurs na lotnisko kosztuje raptem 7500 jenow. Odbiora mnie spod domu. Nazywa sie to Chuo Taxi Airport Direct i jezdza do /z prefektur Gunma, Niigata, Nagano, Tochigi i Yamanashi. 24 godziny na dobe. Nawet jesli tylko jedna osoba chce jechac. Ta jedna osoba w niedziele rano bylam ja. Spalam przez cala droge. Od razu zamowilam kurs powrotny do domu.

ishigaki-airx600.jpg



Lot do Ishigaki byl na czas, tajfun wlasnie sie skonczyl, pogoda piekna, samolot wypchany do granic mozliwosci. Okolo 1/4 samolotu to cudzoziemcy. Mowiacy po rosyjsku. Jak sie okazalo to jakas grupa mieszkajaca na Hokkaido i nalezaca do tego samego kosciola. Zorganizowali sobie wycieczke grupowa, bo tak bylo taniej.

I tu niestety, musze powiedziec, ze choc oni mieszkajacy na Hokkaido, to mentalnosc mieli bardzo rosyjska. Wniesli na poklad cale torby pelne puszek piwa i pili przez cala droge. Bylo glosno i bardzo nieprzyjemnie. I niestety, jako biala, bylam traktowana przez obsluge jako czesc tej grupy. Jak poszlam to toalety, to stewardesa zrobila wielki show pokazujac mi jak sie spuszcza wode. Serio, zanim pozwolila mi wejsc i sie wysikac, to otworzyla drzwi na cala szerokosc i glosno i wyraznie tlumaczyla, ze w Japonii spuszcza sie wode w kiblu. I pokazala mi jak sie to robi. Poprosilam ja, zeby zademonstrowala jeszcze raz, a ja to sfilmuje i wstawie na TikToka. Japonczycy siedzacy obok toalety parskneli smiechem. Po tym incydencie nie dostalam nawet “do widzenia” jak wychodzilam z samolotu.

airport-busx800.jpg



Na lotnisku mialam zabukowany test PCR, bo… no wlasnie. Potrzebowalam go na dalsza podroz. Cena 5000 jenow. Wynik wedlug strony internetowej mial byc nastepnego dnia. Wedlug pani zabierajacej probowke ze slina, za dwa dni. Na maila.
Ale zaraz po wyjsciu ze strefy bagazowej zostalam “losowo” wyselekcjowana na… test PCR. Oprocz mnie, “losowo” wyselekcjowana zostala polowa rosyjskiej grupy z Hokkaido. Taki zupelnie przypadkowy zbieg okolicznosci, ze jedynie nie-Japonczycy zostali “losowo” wybrani. I tak to musialam pluc do probowki dwa razy pod rzad. Troche czasu mi to zajelo, bo mi sliny zabraklo. Dokladnie w tym samym punkcie testowym. Jeden test platny, a drugi darmowy.

bus-schedulex600.jpg


(Rozklad jazdy z miasta na lotnisko.)

Do miasta w koncu udalo mi sie dojechac autobusem. Numer 4 i numer 10. Numeru 10 lepiej unikac, bo jedzie dluzej, zatrzymuje sie przy hotelu ANA Intercontinental. Oba jada z tego samego przystanku. Bilet w jedna strone to 540 jenow. Kiedy jechalam autobusem dzwoni telefon. To pan z wyspy Kuroshima, gdzie mialam zabukowany snorkeling na dzien nastepny. Mowie panu, ze jestem w autobusie, zadzownie do niego jak dotre do hotelu.

Ishigaki-city-airport-busx800.jpg



W hotelu w koncu okazalo sie dlaczego moj pokoj byl taki tani. Bo byl na czwartym pietrze. Choc oni nazywali to 14-tym pietrem. Po japonsku numer cztery i slowo “smierc” brzmia tak samo, wiec przesadni Japonczycy nie chca miec z numerem cztery nic wspolnego. Mnie tam wszystko jedno. Hotel byl ten sam co poprzednim razem, nazywa sie Vessel i lubie go, bo ma swietnie wyposazona pralnie samoobslugowa na szostym pietrze, czynna cala dobe.

ishigaki-mascotx600.jpg


Oficjalna maskotka Ishigaki


ishigaki-city2x600.jpg



Zgodnie z obietnica dzwonie do pana z wyspy Kuroshima, z Fushima Marine Service. Pan sie mnie pyta czy jestem gaijinka (cudzoziemka). Ja mowie, ze tak, jestem. Pan na to, ze niestety musi odwolac moja snorkelingowa rezerwacje na jutro. Byl szczery az do bolu, ze skoro jestem gaijinka, to Japonczycy w grupie sie przestrasza, beda narzekac i wstawia mu zle recenzje w internetach. Bo w czasach zarazy Japonczycy bardzo boja sie cudzoziemcow. Wkurzylam sie strasznie, bo to juz godzina 17-ta i co ja teraz zrobie na dzien jutrzejszy? Pan na to, ze jak jest nas dwoch gaijinow, to moze nam zrobic grupe na popoludnie. Ja jestem jedna, a na popoludnie to juz mam plany. Pan sie rozlaczyl i tyle go widzialam, a raczej slyszalam.

ishigaki-streetx800.jpg



Na dzien pojutrzejszy mialam juz zarezerwowany pakiet promowo-rowerowy na wyspe Hateruma przez Anei Kanko (firme promowa). Moze tak Anei ma cos do zaoferowania na jutro? Za pozno, zeby robic rezerwacje przez internet, wiec popedzilam do terminalu promowego do okienka Anei.


ishigaki-portx800.jpg




southern-cross-bridgex600.jpg



A tam, bardzo mily pan i rownie mila pani mowia mi, ze na snorkeling to juz za pozno, na zlowie tez juz za pozno. W zasadzie na wszystko co wymaga organizacji przez osoby trzecie – za pozno. Pytam sie wiec o wynajecie roweru i sama sobie ta cholerna Kuroshime objade. Mowia mi, ze zadzwonia, dowiedza sie i ze sie ze mna skontaktuja.

artificial-islandx800.jpg




boring-palm-treex600.jpg



Ja poszlam sobie na wczesno-wieczorny spacer (wszystko wszedzie bylo pozamykane), a jakies 20 minut pozniej faktycznie dzwoni telefon. Ze rower elektryczny jest dla mnie zabukowany na Kuroshimie. I ze prosze sie stawic przy okienku w terminalu promowym jutro o 7:30 rano i zaplacic 3700 jenow za bilet w obie strony i rower (ze znizka internetowa byloby 3330, ale rezerwacja przez internet musi byc dwa dni przed), plus extra 1000 jenow doplaty za wersje elektryczna. I tak to sie wypozycza rowery w czasie stanu wyjatkowego, kiedy oficjalnie wypozyczalnie sa niby zamkniete.

ishigaki-street2x800.jpg




east-china-sea-hotelx800.jpg



Kupilam jakas kanapke na obiado-kolacje, proszek do prania, zapasy coli zero i wrocilam spacerem do hotelu.
Usnelam ogladajac “Zaginiona dziewczyne” w telefonie.

Snila mi sie zemsta na panu z Fushima Marine Service.
I koty. Ale mnie sie zawsze snia koty.

cats-of-ishigakix600.jpg

Dodaj Komentarz

Komentarze (2)

nekoi1988 2 grudnia 2021 09:18 Odpowiedz
Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy ;)
nekoi1988 2 grudnia 2021 12:08 Odpowiedz
Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy ;)