0
metia 3 stycznia 2022 22:37
Ponieważ moim postanowieniem noworocznym jest skończyć następną relację na forum w 2022 roku, muszę wcześnie zacząć ;)

Żeby się zmobilizować, wrzucam post zajawkowy i zapraszam na wrześniowy wypad do Toskanii na zwolnionych obrotach. Będą mniejsze i większe miasta, widoki, dobre jedzenie, wino, oliwa, więcej widoków i jeszcze trochę wina ;)


kolaż.jpg

Pomysł na wyjazd do Toskanii pojawił się po tym, jak twarzoksiążka przypomniała mi wiosną 2021 post sprzed 10 lat ze zdjęciami z objazdówki po tym regionie. Nie był to udany wyjazd. Więcej – był na tyle nieudany, że był to mój ostatni wyjazd z biurem podróży ;) Więc jakoś tak zachciało mi się powtórki, tym razem na własnych warunkach.

Pierwotny plan zakładał lot do Pizy i potem ok. 10 dni objazdówki z intensywnym zwiedzaniem i 2-3 dniami przerwy na odpoczynek w jakiejś sympatycznej agroturystyce. Pierwsza zmiana nastąpiła, kiedy na wyprawę postanowili się z nami zabrać znajomi i samolot postanowiliśmy zamienić na auto, co spowodowało okrojenie czasu na miejscu o kilkanaście godzin potrzebnych na podróż. Druga zmiana nastąpiła zaraz potem, kiedy okazało się, że inni znajomi będą w tym czasie na dłuższym urlopie w Toskanii i chętnie by się z nami na kilka dni spotkali. No i tak plan zwiedzania został mocno okrojony: z wysokich obrotów przeszliśmy na obroty raczej niskie ;)

A na sam koniec okazało się, że przy okazji przejazdu przez Monachium zrobimy sobie tam przerwę na spotkanie ze znajomymi. Z kolei w drodze powrotnej zdecydowaliśmy się na przystanek w Wiedniu. I tym sposobem i sama podróż do i z Toskanii nieco się spowolniła.

Ostateczny plan wyglądał następująco:
Wrocław --> Monachium
Monachium --> Empoli
Empoli --> Siena, Florencja, Certaldo/San Gimigiano/Volterra (3 dni wycieczek)
Empoli --> Radicondoli, po drodze przejazd przed region Chianti
Radicondoli --> 3 dni odpoczynku na toskańskiej wsi
Radicondoli --> Wiedeń
Wiedeń --> Wrocław

Po dopięciu szczegółów planu i formalności (m.in. bardzo szczegółowy formularz rejestracji pobytu we Włoszech) można było ruszać. Wyjazd z Wrocławia we wczesnych godzinach porannych pozwolił nam na przyjazd do Monachium ok. 15. Szybkie wypakowanie podręcznych toreb do pokoju w hotelu (Aparthotel Adagio access München City Olympiapark, szczegółowa recenzja w odpowiednim wątku) i już można ruszać dalej. Hotel jest bardzo wygodnie skomunikowany z centrum poprzez linię U3 – my wysiedliśmy na Marienplatz. W centrum rozdzielamy się na chwilę – znajomi, którzy nie byli jeszcze nigdy w Monachium, idą na krótki spacer, a my na obiad ze znajomymi.
Pod wieczór spotykamy się i pijemy pierwsze (i nie jedyne tego wieczoru) wspólne wyjazdowe piwo za powodzenie wyprawy :) A w drodze powrotnej do hotelu podziwiamy jeszcze instalację ledową na Odeonsplatz – zmieniające się kolory robią wrażenie.

monachium1.jpg



Kolejnego dnia nie spieszmy się ze wstawaniem – za radą znajomych pozwalamy rozładować się korkom na wyjeździe z Monachium w kierunku południowym. Około 10.30 google maps pokazuje, że jest już spokojniej i ruszamy. Przed nami kilkaset kilometrów przez Austrię i przełęcz Brenner, i dalej, aż do Empoli. Pogoda jest piękna, więc łapiemy widoki na góry w wersji letniej (do tej pory bywaliśmy w tej okolicy zimą tylko przy okazji wyjazdów na narty).

austria.jpg



Korki na trasie stopniowo zanikają i ok. 18 meldujemy się w miasteczku, które będzie naszą bazą wypadową na najbliższych kilka dni. Zatrzymujemy się w znalezionym na Airbnb mieszkaniu: https://www.airbnb.pl/rooms/5783767?sou ... 1&adults=1 (apartament można też znaleźć na booking jako Appartamento Ai Giardini, ale tam był za stawkę bezzwrotną, a na Airbnb można było odwołać bezpłatnie przyjazd do 24h przed).

Jeżeli ktoś rozważałby nocleg w tej okolicy, to serdecznie polecam ten apartament. Jest przestronny (2 sypialnie, salon) i czysty, na wyposażeniu niczego nie brakuje. Położenie też bardzo dobre, ok. 15 minut od dworca i 5 minut od ścisłego centrum, przy dużym zielonym placu, wokół którego jest dużo miejsc parkingowych (darmowych w weekend). Poza weekendem można zatrzymać się na pobliskim darmowym parkingu: https://goo.gl/maps/VfrDkqKdsRhowzMV7

Na zakończenie tego posta kilka słów o tym, dlaczego w ogóle wybraliśmy Empoli, w którym nie ma nic znanego, no może poza klubem piłkarskim, który gra w Serie A ;) Jednym z ważnych czynników była kwestia ceny – noclegi we Florencji czy Sienie w lepszych lokalizacjach były po prostu drogie. Druga kwestia to parkowanie – w Empoli nie było z tym problemu. Trzecim czynnikiem była dobra komunikacja – Empoli ma bezpośrednie połączenie kolejowe z Florencją, Sieną oraz Pizą, a nam zależało na tym, żeby w miarę możliwości dojeżdżać do atrakcji pociągiem. Pod wszystkimi tymi względami miasto doskonale się nam sprawdziło jako baza wypadowa. Poza tym wieczorami w centrum całkiem sporo się dzieje, jest kilkanaście barów, kilka restauracji, są sklepy. Generalnie mogę polecić na wieczór te trzy miejsca:
- La Birroteca (za barem stoi bardzo sympatyczny Polak)
- Enoteca Fattori Wine Bistrot (świetna winarnia z przekąskami)
- Napule Pizzeria (jedna z lepszych pizzerii w mieście)

Natomiast nam w pierwszy wieczór spokojnie wystarczyło wino z supermarketu i pizza z pobliskiego Spizzometro ;)

empoli.jpg



cdn

Dodaj Komentarz

Komentarze (1)

jekyll 3 stycznia 2022 23:08 Odpowiedz
Wiem, o czym mówisz :lol: Czekam z niecierpliwością :D