0
miloszp 13 stycznia 2022 19:11
Czesc to mój wielki powrót do pisania relacji na forum, dorosłem zestarzałem się, ale pomysły wciąż podobne, I ten sam styl pełen błędów ortograficznych I literówek. Kto nornalny leciał by na narty do Rumun?i Patrząc po obrazkach górki nic warte. Jednak bedąc tu na krótkich wakachach latem, przypadkiem widząc stoki w Poiana Brasov postanowiłem sobie przyleciec zimą I zoabczyć jak jest na nartach. Tak wiem że Pabien był I napisał że niesczególnie, ale trzeba doświdczyć samemum, poza tym mam też w planach pojechanie do Sinai gdzie chyba nikt z forum na naratch nie jeździł. Zakup biletu w Lo był wyczekany zgodnie z przewidywaniami ze Otp kiedys w srodzie się pojawi, wieć zapłąciłem znośne 270zł co jest wspaniłą cena biorą pod uwage że w tej cenie narty mogą leciec ze mna za darmo dzięki jakiemuś tam statsusowi w MM. Niestety jestem sam a całośc miała wyglądać zupłenie inaczej niesetty pozostałę 6 osób które miało kupione zemna bilety zrezygnowało z wycieczki z powodu braku szczepionki. Polska jak większośc UE w rumuni na czerwonej liście co oznaczło by dla nich kwarantanne, nawet gdyby lecieli z testem. A najgorsze jest to że ani na lotniksu w Waw ani w Rumuni nikt o nic mnei nei prosił ani o test ani oszczepionke....Tak więć zamiast komfortowej jazdy samochodem czeka mnie przejardżka rumuśnkim pociagiem, który w sumie też wydaje się dośc komfortowy a czas przejazdu jest być moze nawet lepszy niż autem ze względu na czeste kori na tej trasie, (latem jechało sie naprawde okropnie). Za bilet z lotniska do Brasova z przesidka na Bucarrest Nord zapłaciłem 40 Lei. Przedemną jescze 2h pociągiem. Miałem spać w jakims wspaniałem mieszkaniu no ale skończe w hostelu by ciąc koszty bo trzeba osczedzać na kolejne wycieczki narciarskei wtym sezonie.cdn.-- 14 Sty 2022 20:02 --

Nie Tomek, Nie sprzedaje nart to moje najdroższe narty w życiu za jakieś 200zł nie łatwo będzie jes za tyle sprzedać, pozatym mam jescze w planach sporo wyjazdów w tym sezonie więć będa mi potrzebne.

-- 14 Sty 2022 20:38 --

Gdyby komuś opcy był by tytuł relacji to już tłumacze Toni Erdman to film o Rumuńkim świecie oitsourcingu i taniej siły roboczej w Europie Srodkowej do której sam sie zaliczam, mój kołhoz pozbawił mnie jakiej kolwiek radości i złudzeń w ostatnim tygodniu więc tytuł idealnie pasuje do mojego obecnego nastroju.

Dojechałem I pojeżdziłem I raczje nie będzie to moje ulubione miejsce w życiu. Ale po koleji.
Uber z dworca pod hostel kosztowął 8 Lei więc stwierdziłe ze tyle moge wydać by nie spacerować z nartami sporego kawałka od przystanku autobsuwego. Spie w hostelu chodz biłem sie z myślami czy nei lepszy był by prywatny pokój, jednak wygrało skąpstwo I oszczednośc rzędu 25 eur. Liczyłem też że pozanm jakichs ludzi lub że będe miał pokój na włąsność. Ani jedno ani drugi się nie wydażyło mieszkam z kimś ale nie są to raczej turyści. Koleś w moim pokoju jest po 50 i siedzi cały czas w pokoju oglądając filmy na telefonie. Plus hostelu to bliskoć do przystaku z którego odejrza linija 20 do Poiany Brasov. Mam do niego jakies 7 minut piechotą.
Plan był prost wstać rano I być tam na otwarcie wyciągów jednak nie do końć mi to wyszło przez róźnice czasu troche zaspałem, więc podróż odbyła sie w biegu a śniadanie jadłem w Autobusie. Z Brasova do Poiany jedzie jakeis 30 minut linija 20. Bilet kosztuje 6 Lei. Niestety autobus nie zatrzymuje sie pod wyciągiem i trzeba podejść do koleji linowej 300 m a do gondolik jakieś 800m.

Za dwódniowy Karnet zapłąciłem 260 Lei cena podobna do tej w polsce, infrastruktura też nie zbyt szczególna, jedna Gondolka jedno wyprzęgane krzesło i dwie tradycjne koleje linowe, te raczej są słbo przydaten dla narciaży chyab bo mają długi czas oczekiwania na pojedyńczy wagonik. Tak wiec jechałem jedna z nich tylko raz. Plusem był brak kolejki do Gondolki, przy której myśle że długośc trasy jest podban do tej na Jaworzynei krynickiej ale tam czeka sie w kolejce po 20 minut co totalnie odiera przyjemnośc. Niestety pogoda mi nie sprzyjałą przez większośc dnia stoki były spowite mgła, w związku z tym nie miałem żadnej przyjemnosci z jazdy na nartach. Słońće wyszło po 14 wtedy można było w końcu zobaczyć jak wygląda to gdzie jestem, bo wcześniej widocznośc sięgałą 20m. W takich warunkach to raczej ześlizigwanie sie, a nie zjerdzanie i obawa czy za chwile nie wjade w kogos albo w drzewo. Poza tym jest mało naturlanego śniegu więć połowa tras jest niestety zamknięta. Po częsci da sie zjechać ale są nie przygotowane a życie utrudniają włączone armatki śnieżne, pod którymi przejerdzanie nie należy do przyjemnych więc mocno zmarźnięty o 15 dałem sobie spokój z narciarstem i wróciłem do Brasova. Historyczne centrum Brasova jest dośc urokliwe przez co jest w programie zwiedzania większości objazdowych wycieczek po Rumuni. Jednak nie można powiedzieć by zimą tetniło życiem, latem należy do bardzo zatłoczonych, na dowód wrzuce też dla porównania kilka zdjęc z mojej letniej wycieczki. Niestety na jutro nie jest zapowiadana poprawa pogody….

Dodaj Komentarz

Komentarze (6)

sko1czek 13 stycznia 2022 23:08 Odpowiedz
Ekscytująco się rozpoczęło i teraz napięcie będzie, rozumiem, tylko rosło, czekam na dalszy ciąg relacji. Trochę szkoda niedoszłych współpodróżników. Mógłbyś dać inny tytuł np.: "Sześcioro niezaszczepionych i ja - białe szaleństwo w Rumunii" a sama relacja mogłaby (hipotetycznie) ciekawie rozwinąć się w stronę rumuńskiej opieki zdrowotnej.
tom971 13 stycznia 2022 23:08 Odpowiedz
Zawieszka Priority przy barażowym tagu.. na bogato!!Czy narty wrócą z Tobą? Czy płacisz jak tamte w Dizin?
horacy19 14 stycznia 2022 23:08 Odpowiedz
@miloszp jesteś super!
piotreks 15 stycznia 2022 05:08 Odpowiedz
Ale mają amplitudy temperatury w tym Braszowie. Rano śnieg, po południu w krótkich spodenkach. No no ;)
pabien 15 stycznia 2022 05:08 Odpowiedz
Relacja to nie tylko obrazki, ale i tekst. Tam jest wszystko wyjaśnione
brzemia 16 stycznia 2022 12:08 Odpowiedz
super relacja, szkoda ze reszta ekipy nie dojechała ;(jakie ceny w Sinai ?