0
kostek77 11 września 2022 11:08
Wszystko zaczęło się od kupionego w lipcu, pod wpływem impulsu i kusząco niskiej ceny, biletu lotniczego z Krakowa do Wiednia. Ponieważ nigdy nie byłem w stolicy Austrii stwierdziłem, że czas najwyższy nadrobić zaległości. Początkowo w moich planach, podróż do Wiednia miała być połączeniem szybkiego zwiedzania i transferu na kolejny lot w kierunku południa Europy. Jednak z każdym dniem coraz bardziej w mojej głowie dojrzewał pomysł na podróż pociągami w kierunku Alp. Tak oto zacząłem przeglądać dostępne połączenia pociągowe Salzburg-Wiedeń, później Innsbruck-Wiedeń. A skoro już w planach miałem Innsbruck to czemu nie przejechać się do Szwajcarii.... W konsekwencji długich przygotowań, czytania mnóstwa informacji, śledzenia tras pociągów moją podróż mogę podsumować tak:

5 dni w podróży,
2 przeloty samolotami,
22 przejazdy pociągami,
2 rejsy promami,
1276 km pokonane samolotem,
1362 km pokonane pociągami,
3883 m.n.p.m
23 godziny spędzone w pociągu,
4 kraje: Austria, Szwajcaria, Włochy, Francja plus 2 przejazdem bez zatrzymywania się: Niemcy, Lichtenstein
74952 kroków co daje w sumie 54 km na piechotę.

Zabiorę Was w przygodę mojego życia :)

PRZYGOTOWANIA DO PODRÓŻY
Mając kupiony bilet na trasie KRK-VIE oraz będąc już pewny, że chcę przemierzyć Alpy koleją żelazną, zacząłem planować całą podróż. Zastanawiałem się tylko gdzie zakończyć podróż i ile w ogóle ma ona trwać. Pod rozwagę brałem możliwość taniego powrotu do Krakowa z Bergamo, no ale przecież miałem przemierzyć Alpy. W końcu trafiłem na tani bilet z Bazylei do Krakowa. Wiedziałem już, że moja podróż musi trwać 5 dni więc zacząłem planować trasy kolejowe, które chciałem przemierzyć licząc przy okazji koszt wszystkich biletów na pociągi. Okazało się że najlepszym rozwiązaniem będzie zakup Interrail Global Pass na okres 5 dni. Bilet ten uprawnia do podróżowania kolejami praktycznie po całej Europie i jest dostępny w wersji papierowej i elektronicznej. Ja wybrałem opcję drugą. Co więcej, bilet ten uprawnia do wielu zniżek i darmowych atrakcji z których korzystałem podczas mojego wyjazdu. Z chwilą krystalizowania się całej podróży zacząłem bukować noclegi w miejscach zlokalizowanych blisko dworców kolejowych lub gdzie będzie możliwość łatwego rozpoczęcia podróży w dniu następnym.

APLIKACJE PRZYDATNE W PODRÓŻY
Do realizacji podróży przez Alpy przydatne będą następujące aplikacje:
Rail Planner - aplikacja przeznaczona do obsługi biletu Innterrail Global Pass, ale również do wyszukiwania wszystkich połączeń kolejowych. Świetna aplikacja, w której planujemy trasy przejazdu a wchodząc do pociągu klikamy tylko że chcemy z niej skorzystać. Aplikacja przy okazji pokazuje czy na danej trasie wymagana jest dodatkowa rezerwacja miejsca czy też nie. Dzięki temu podczas planowania wybrałem takie połączenia, które nie narażały mnie na żadne dodatkowe koszty. Aplikacja pokazuje również połączenia kolejowe, w których nie jest honorowany bilet Interrail. I tutaj z pomocą przychodzi nam kolejna aplikacja.
SBB Mobile - aplikacja do podróżowania kolejami Szwajcarskimi. Korzystałem z niej tylko dla wybranych połączeń nie objętych Interrailem.
Arriva MyPay - aplikacja do podróżowania komunikacją we Włoszech następujących przewoźników ASF Como, SAB Bergamo, SAIA Brescia, SIA Brescia
Jungfrau - aplikacja dedykowana największym atrakcjom turystycznym Jungfraujoch - Top of Europe, Grindelwald-First, Schynige Platte lub Harder Kulm, dzięki niej można łatwo sprawdzić pogodę na kamerkach oraz zakupić bilety na wyżej wymienione atrakcje.
MTXConnect - aplikacja przeznaczona do obsługi kary SIM do danych komórkowych - internet. Przydatna zwłaszcza w Szwajcarii gdzie stawka za 1MB dochodzi nawet do 40 zł. Więc jeśli nie chcemy aby zaskoczył nas rachunek za surfowanie w sieci warto zamówić kartę i skorzystać z aplikacji.

Tak prezentują się ogólne mapy mojej podróży, w którą chcę Was zabrać.
Image, Image-- 11 Wrz 2022 12:15 --

Dzień 1, część 1
Lot z Krakowa do Wiednia trwa średnio 50 minut, tak było też tym razem. Podróż liniami Buzz w barwach Ryanair przebiegła sprawnie i bez opóźnień, których najbardziej się obawiałem.
Image

0 godzinie 12:35 samolot wylądował na lotnisku Wiedeń-Schwechat, więc bez stresu udałem się na stację kolejową Flughafen Wien/ Vienna Airport zlokalizowaną w podziemiach terminala lotniskowego.
Image

Pierwsze użycie appki Rail Planner okazało się dziecinne proste. Klikając w zaplanowaną wcześniej trasę kolejową Wiedeń->Innsbruck, automatycznie pojawia się w zakładce My Pass elektroniczny bilet w postaci kodu QR, którym posługujemy się podczas kontroli biletów.
Image

Bezpośrednia podróż z Wiednia do Innsbrucka pociągiem EC566 rozpoczęła się o godzinie 13:03 i trwała 4 godziny 41 minut. Ponieważ jestem miłośnikiem kolei to czas spędzony w pociągu jest dla mnie świetną rozrywką podczas której mogę poczytać książkę na czytniku, wypić i zjeść coś w wagonie restauracyjnym, a przede wszystkim rozkoszować się widokami. Pogoda była wyśmienita a ja zamiast czytania książki przyklejony byłem do szyby oglądając uciekające pejzaże. W tle pojawiały się nowe miasta a za nimi coraz większe wzniesienia.
Image

Image

Image

-- 11 Wrz 2022 12:23 --

jaras724 napisał:
Ile cię wyniósł sam bilet Interrail, a ile koszty rezerwacji miejsc w pociągach?


Bilet kosztował 212 euro, za miejscówki nie płaciłem nic bo wybierałem pociągi nie objęte obowiązkową rezerwacją. Dodatkowo tylko płaciłem za pociągi w dolinie Grindelwald u przewoźnika Jungfraubahn (JB) o czym opowiem później.-- 11 Wrz 2022 14:24 --

Dzień 1, cześć 2
Do Innsbrucka dotarłem z 10 minutowym opóźnieniem. Postanowiłem w pierwszej kolejności zabukować się w hotelu, nieco odświeżyć i dopiero później wyjść zwiedzić miasto. Zakwaterowanie w AC Hotel Marriott położonym 5 minut na piechotę od stacji kolejowej okazało się strzałem w dziesiątkę. Widok z 12 piętra na całe miasto robi niesamowite wrażenie.
Innsbruck, stolica Tyrolu to przeurocze, zadbane miasto. Wieczorem panuje tu świetny klimat, w knajpach siedzi dużo ludzi, można wyczuć fajną atmosferę.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Kolację zjadłem w poleconej przez znajomego restauracji Stiftskeller serwującej tradycyjną austriacką kuchnie, polecam. Modra kapusta była przyprawiona w taki sposób, że pachniała już świętami Bożego Narodzenia.

Image Image

-- 11 Wrz 2022 15:27 --

Dzień 2
Deszczowa pogoda powitała mnie w drugim dniu mojej wyprawy.
Po szybkim śniadaniu, spakowaniu rzeczy do plecaka o godzinie 07:47 wyruszyłem pociągiem do szwajcarskiego miasteczka Sargans, by tam o 10:33 złapać przesiadkę do Chur, a tam z kolei o 10:58 do St. Moritz. Na miejscu byłem o godzinie 13:00. W czasie podróży wypogodziło się, znowu wyszło słońce dzięki czemu mogłem zza szyby oglądać piękne krajobrazy.

Image

Image

Image

Całą trasę z Chur do Tirano pokonuje również pociąg Bernina Express za który trzeba odpowiednio dużo zapłacić. Miałem do wyboru dwie opcje. Pierwsza to skorzystać z Bernina Express w ramach biletu Interrail Global Pass i wykupić tylko miejscówkę za 26 drogie jednostki monetarne (CHF) lub skorzystać z opcji nr dwa czyli wybrać darmowy w ramach biletu, pociąg regionalny bez koniecznej rezerwacji tyle że z opcją przesiadki w St. Moritz. Ja wybrałem oczywiście opcję nr 2.

Image

Na stacji w St. Moritz miałem 17 minut by przesiąść się na kolejny pociąg do włoskiego Tirano. Pociąg regionalny składa się również z wagonów widokowych (panoramicznych) ale dodatkowo ma dopięte stare wagoniki z otwieranymi oknami, przez które można wystawić głowę i poczuć wiatr we włosach lub smartfon by zrobić zdjęcia. Pobiegłem więc na stacji w St Moritrz na sam początek pociągu do Tirano. Opłaciło się. Do nowego pociągu doczepione były dwa stare wagoniki z otwieranymi oknami. Jeden z nich miałem tylko dla siebie :D

Image

Image

Wcale się nie dziwię że trasa z St. Moritz do Tirano wpisana jest na listę światowego dziedzictwa Unesco. Przez całą drogę czyli 2 godziny i 14 minut biegałem od prawego do lewego okna jak opętany nie mogąc uwierzyć w takie cuda przyrody.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

ImageDzień 2, część 2

W Tirano miałem godzinę i dwadzieścia minut na przesiadkę do Colico więc postanowiłem zwiedzić trochę miasteczko, zjeść panini, napić się piwa i uchwycić jak przez środek miasta przejeżdża pociąg Bernina Express.

Image

Image

Image

Image

W Tirano okazało się że dalsza część mojej trasy do Colico przebiegać będzie autobusową komunikacja zastępczą. We wrześniu 2022 w busach we Włoszech obowiązuje nadal noszenie maseczki. Oczywiście nie spakowałem jej przed wyjazdem więc dosłownie tuż przed odjazdem pobiegłem na dworzec kolejowy, gdzie przemiła Pani z informacji bez problemu dała mi nawet kilka. Z duszą na ramieniu sprawdzałem w busie alternatywne połączenia, gdyby się okazało że nie zdążę na pociąg do Varenny, który miał odjeżdżać z Colico o godzinie 18:15. Pociągi w tym rejonie mają trasę tuż nad brzegiem jeziora Como, znikając co chwilę w licznych skalnych tunelach. Wybierając tę trasę polecam Wam zająć miejsce po prawej stronie pociągu, gwarantuje Wam po najlepszy widok.

Image

Jednak los mi sprzyjał. Zdążyłem na przesiadkę i po 20 minutach jazdy pociągiem dotarłem do przepięknego miasteczka Varenna położonego na wschodnim brzegu jeziora Como. Wrzesień jest piękny we Włoszech. Ciepłe dni i wieczory kuszą wielu turystów do wybrania właśnie tej destynacji na krótkie okołoweekendowe wypady. O godzinie 18:44 było cudowne 26 stopni C.

Image

Image

Przeciskając się szybkim krokiem wśród tłumu polskich turystów dotarłem do punktu widokowego położonego nad uroczą zatoczką, z którego przepięknie widać kolorowe domy wyrastające nad brzegiem jeziora.

Image

Image

Image

Image

Po wypiciu szybkiej kawy i cyknięciu paru fotek, pobiegłem z powrotem na przystań aby złapać prom do Menaggio, które położone jest po przeciwnej stronie jeziora Como, na zachodnim jego brzegu.
Rejsy po Como i bilety możecie zakupić na stronie https://www.navigazionelaghi.it/risultati?lake=Como

Image

Image

Image

Po 20 minutach przeprawy byłem już w Menaggio. Nie miałem za bardzo czasu na zwiedzanie, bo musiałem zdążyć na godz. 19:58 na ostatni autobus C12 do miasteczka Croce w którym miałem nocleg.

Image

W hotelu Adler byłem o 20:10. Hotel prowadzony jest przez cudowną, przesympatyczną włoską rodzinę. Właściciel sam przygotowuje posiłki dla gości. Zjadłem więc jeszcze kolację i zmęczony, po blisko 13 godzinach podróży poszedłem spać.

ImageBardzo dziękuję za polubienia i miłe słowa.
To jedziemy dalej z kolejnym dniem podróży.

Dzień 3, część 1

Kolejny dzień zaczynam od szybkiego śniadania w stylu włoskim czyli na słodko. Naprzeciw Hotelu Adler zlokalizowany jest przystanek autobusowy linii C12, która łączy włoskie miasteczko Menaggio ze szwajcarskim Lugano. Bilety można kupić w autobusie ale również w pobliskim barze, gdzie jest zdecydowanie taniej bo nie płaci się haraczu kierowcy. Trasa autobusu wiedzie wzdłuż jeziora Lugano i mniej więcej w połowie drogi przekraczamy granice. Podróż rozpoczynam o 8:25, na dworcu kolejowym w Lugano jestem o 9:40.

Image

Dworzec kolejowy położony jest powyżej miasta a ja nie za bardzo mam czas, żeby schodzić i zwiedzać bo o godzinie 10:02 mam pociąg do Lucerny. Mógłbym zjechać kolejką, która kursuje pomiędzy dolnym miastem a dworcem kolejowym ale trochę szkoda mi pieniędzy i czasu. Dlatego cykam szybkie foty sprzed dworca i wsiadam na pokład.


Dodaj Komentarz

Komentarze (12)

jaras724 11 września 2022 12:08 Odpowiedz
Ile cię wyniósł sam bilet Interrail, a ile koszty rezerwacji miejsc w pociągach?
mapa 12 września 2022 12:08 Odpowiedz
Bardzo fajna relacja i piękne zdjęcia. Miałem okazję być w Varennie i Menaggio, a także w Belaggio i Lecco w sierpniu, ale autem, Jezioro Como jest przecudowne, choć z pewnością wrzesień jest atrakcyjnieszy do zwiedzania z uwagi na mniejsze tłumy turystów. A przejazd pociągiem przez Alpy to też jeden z moich celów na przyszłość, więc Twoja relacja może być bardzo pomocna
katka256 12 września 2022 23:08 Odpowiedz
@kostek77 to czekamy na ciąg dalszy.
etnomalczik 16 września 2022 23:08 Odpowiedz
Gratuluję i dziękuję. Super inspiracja, aby wybrać się w podobną podróż.
klapio 21 września 2022 17:08 Odpowiedz
Dzięki za fajną relacje :) Szwajcaria jest świetna, przywróciłeś mi miłe wspomnienia :)BTW zaskoczyłeś mnie że Lichtenstein ma na swoim terytorium kolej. Ja żeby dostać się do Księstwa dojechałem w Szwajcarii do Buchs a wracałem już z Sargans - a granica na nogach :)
kostek77 21 września 2022 17:08 Odpowiedz
Dzięki wielkie :) Tak, przez Księstwo przebiega co prawda tylko jedna linia tranzytowa łącząca Austrię ze Szwajcarią ale posiada ona 4 stacje kolejowe.
tiffany 22 września 2022 05:08 Odpowiedz
Nie wiem, relacja niby świetna ale czy aby napewno na to forum? Fly4free... z Interrailem zakupionym za pełną cenę? Zdjęcia bardzo fajne ale czy nie przesadziłeś trochę z ilością punktów do zwiedzania? Efektem jest że widziałeś dużo i szybko. A takie miejsca jak te wymienione trzeba poczuć. Z Lucerną zdarzyło mi się tak samo jak tobie, zwiedzanie naprędko w kilkadziesiąt minut. Żałuję. I co że udało mi się zobaczyć most? Lucerna ma tyle do zaoferowania że grzechem jest poświęcić jej tak mało czasu.No i kompletnie zapominasz o cenach, jakby nie grały roli. Ok, dla ciebie mogą nie grać. Ale w relacji należało chyba jednak coś wspomnieć, szczególnie jeśli miałeś ochotę na takie udziwnienia jak pociąg wgłąb Francji i przesiadka na autobus do Blotzheimu zamiast na spokojnie wziąć tramwaj 3 i przesiąść się na autobus 1 przy granicy. Tak, jechał jeszcze.Gdyby to było forum podróżuj jak szejk, dostałbyś 5 gwiazdek. Ale nie wiem nawet ile kosztował stosunkowo mały (?) lunch na wysokości 3000 metrów więc tutaj no niewypał.
pbak 22 września 2022 05:08 Odpowiedz
Facepalm. Na tym forum byly tematy o spaniu na placu zabaw bodajze w Norwegii jaki i zdecydowanie niebudzetowe wyjazdy na Antarktyde - spektrum dosyc duze wiec podroz pociagami przez Alpy tez sie w nim miesci. Proponuje samemu napisac relacje zamiast miec pretensje do innych, ze jezdza za drogo i zbyt latwo.
klapio 22 września 2022 12:08 Odpowiedz
Zgadzam się z @pbak Ja będąc dwa razy w Szwajcarii głównie żywiłem się kabanosami z Polski i zupkami chińskimi, to co mam się lepiej czuć od @kostek77 bo forum ma przecież w nazwie słowo "free? :D@tiffany - jeżeli chodzi o tempo, każdy ma swoje. Lucerna w 30 minut to rzeczywiście szybko, ale tu okoliczności były wyjątkowe. W moim odczuciu szwajcarskie miasta i miasteczka są śliczne, ale jednak dość do siebie podobne. No i przyroda, to jest jednak największa wartość tego kraju, z którą autor relacji przecież obcował. A co do cen, to informacja przecież nie ma większego znaczenia w tym sensie, że ceny noclegów można znaleźć samemu. Dla mnie relacja była pomocna, bo chociażby skoro autor pisze że Zermatt było dla niego najpiękniejszym miasteczkiem jakie widział w górach, to ja taką opinie wezmę pod uwagę jak znowu będę planował podróż do Szwajcarii :)
snooka 22 września 2022 12:08 Odpowiedz
Przecież @kostek77 wyraźnie napisał, że nie wjechał na Jungfraujoch, bo cena go zniechęciła, więc czemu piszecie o zwiedzaniu "na szejka"?
kostek77 22 września 2022 12:08 Odpowiedz
@tiffany Dzięki za krytykę aczkolwiek w moim odczuciu jest ona raczej mało konstruktywna. tiffany napisał: Fly4free... z Interrailem zakupionym za pełną cenę? A niby za jaką cenę miałem kupić Interraila? Nie było w tym czasie żadnych promocji a zakup pojedynczych biletów wychodził znacznie drożej - o czym napisałem w pierwszym poście. tiffany napisał: (...) Ta relacja jest średnio użyteczna w momencie jeśli brakuje informacji o cenach a droga do celu zamiast najkorzystniej to zawiera bezsensowne (ewentualnie dotychczas niewyjaśnione) jeżdżenie dookoła (nie mówię o kolejkach linowych czy zębatych, tutaj oczywiście ma to sens) tiffany napisał: Ale w relacji należało chyba jednak coś wspomnieć, szczególnie jeśli miałeś ochotę na takie udziwnienia jak pociąg wgłąb Francji i przesiadka na autobus do Blotzheimu zamiast na spokojnie wziąć tramwaj 3 i przesiąść się na autobus 1 przy granicy. Tak, jechał jeszcze.Pociąg w głąb Francji nie był żadnym udziwnieniem - posiadając aktywny Interrail chyba prościej, taniej i rozsądniej było złapać dogodną przesiadkę i skorzystać z przejazdu w ramach biletu a przy okazji zobaczyć jeszcze kawałek francuskiej prowincji. Wybierając taką drogę byłem szybciej w hotelu i zgodnie z Twoim przekonaniem że forum to tylko dla tych co podróżują 4free nie wydałem dodatkowej kasy na bilet tramwajowy w Bazylea. W wielu relacjach nie ma słowa o cenach. Po to jest forum, żeby dopytać jeśli ktoś jest zainteresowany - tak jak zrobił to w drugim poście @jaras724 i uzyskał odpowiedź. tiffany napisał: (...) ale czy nie przesadziłeś trochę z ilością punktów do zwiedzania? Efektem jest że widziałeś dużo i szybko.Miałem ograniczony czas lotami do 5 dni. Fakt chciałem zobaczyć jak najwięcej ale przecież po to zakupiłem Interrail żeby na maksa go wykorzystać a nie siedzieć w jednym miejscu.tiffany napisał: Gdyby to było forum podróżuj jak szejk, dostałbyś 5 gwiazdek. Ale nie wiem nawet ile kosztował stosunkowo mały (?) lunch na wysokości 3000 metrów więc tutaj no niewypał.tiffany napisał: (...) Póki co wygląda jak chełpienie się jak Janusz na wakacjach all inclusive.Ile kosztował mały lunch wystarczyło po prostu zapytać. Twoje porównanie samodzielnie zorganizowanego wyjazdu do Januszowania na all inclusive to dopiero niewypał ale oczywiście masz prawo mieć takie odczucie. Gdybym podawał ceny hoteli, przejazdów i jedzenia to byłoby Januszowanie, które podejrzewam również wtedy nie byłoby dla Ciebie satysfakcjonujące i odebrane jako chełpienie się. Żeby nie było, w podróż w Alpy zabrałem spory zapas prowiantu w postaci kabanosów, batonów energetycznych i wyciskanych tubek z drugim śniadaniem, które świetnie sprawdzają się w każdej podróży. Mimo tego, dziękuję za ocenę relacji jako świetnej i mającej potencjał.
tiffany 22 września 2022 17:08 Odpowiedz
Ależ proszę :P Keep your secrets than.