Wymyslilem sobie pewnwgo razu , ze jak zaczalem zwiedzac portugalskie wyspy to może warto poznac dawna kolonie portugalska czyli Wyspy Zielonego Przyladka , Cabo Verde. A ponieważ zwiedzilem 5 azorskich wysp , Madere, 2 wyspy hiszpanskie na Wyspach Kanaryjskich , pomyslalem o zwiedzeniu 2-3 wysp Cabo Verde podczas jednego pobytu. W ten sposob padlo na wyspy podwietrzne/nawietrzne/ lezace na poludniu Santiagp , Maio,Fogo. Listopad to dobry okres , zeby przedluzyc sobie lato. Wiekszosc turystyki koncentruje się na polnocy na Sal , Boa Vista i Santo Antao. / taka dla outdoorowcow/ . Polecialem z Lisbony do Prai portugalskim TAP-em , ale lataja tam tez caboverde airlines i easy jet. Cena z LIS podobna ok 1300 zl w dwie strony z duzym bagazem podrecznym /10 kg+2 kg/ Do LIS z Gdanska KLM / duzy bagaz podreczny 10+2 kg/ za ok 900-1000 zl. Kwatery rezerwowane podobnie jak bilety z duzym wyprzedzeniem , ok 25 – 30 euro/ noc . 5 nocy w Prai / 3 po przylocie, 2 przed wylotem / 4 noce w Maio w Barracudamaio z sniadaniem i kolacja ok 180 euro . Super goscinnosc , transfer z promu i na lotnisko w cenie, pani Moia / Norwezka/ zarzadzajaca tym biznesem super opiekuncza i goscinna . Na wyspie Fogo spedzilem dwie noce , wydawala mi się identyczna jak azorska wyspa Pico , z kazdej strony widac najwyzszy szczyt Cabo Verde , Pico do Fogo 2849 m n.p.m / na Azorach Montanha do Pico 2351 m m.p.m./ Transport . W Prai poruszalem się transportem miejskim , a ponieważ obydwa noclegi mialem w kompleksie apartamentowcow Vila Acacia dojezdzalem tam autobusem miejskim nr 20 , ale omija on lotnisko , więc aby tanio dostac się np. po przylocie z lotniska do centrum trzeba podejsc 0,5 km i poczekac za rondem na autobus. Na Maio pozyczylem taki dziwny maly rower elektryczny na 3 dni i nim się poruszalem , na Fogo skorzystalem z autobusu miejskiego. Miedzy wyspami podrozowalem promami https://www.cvinterilhas.cv i z Maio do Prai ATR72 / 25 min lotu/ Cabo Verde Airlines. Poniewaz Praia to podobno niebezpieczne miasto szczegolnie w okolicach portu/ zaczepil mnie policjant pokazujac odznake i mowiac zebym się tam nie krecil bez potrzeby / warto pomyslec o apartamentowcu blisko lotniska , mieszkanie z 2 sypialniami lazienka kuchnia w bezpiecznym miejscu za 30 euro./ Plaze za lotniskiem są dwie , najblizsz Sao Tome beach ok 4 km i za nia Sao Francisko ok 9 km. Puste z lodziami rybackimi , tylko z jedna wadą trudno się schowac przed palacym sloncem, Na Maio plaza kilometrami zupelnie pusta 100 m od kwatery , ale fale takie, ze strach wejsc powyzej pasa. Za to pustka zupelna. Na Fogo plaza wulkaniczna w Sao Filipe. Podsumowujac, na listopadowa Polską szaruge fajna odmiana klimatu , krajobrazowo to nie ma porownania z zielonymi Azorami , taka sawanna na morzu z gorami i plażami tworzonymi z lawy wulkanicznej. Koszty europejskie , wszystko muszą tam sprowadzac , jakieś wlasne owoce , banany, papaje , Ogolnie cieplo i slonecznie . Jednak zielone i nieprzewidywalne pogodowo Azory górą !!!
Wymyslilem sobie pewnwgo razu , ze jak zaczalem zwiedzac portugalskie wyspy to może warto poznac dawna kolonie portugalska czyli Wyspy Zielonego Przyladka ,
Cabo Verde. A ponieważ zwiedzilem 5 azorskich wysp , Madere, 2 wyspy hiszpanskie na Wyspach Kanaryjskich , pomyslalem o zwiedzeniu 2-3 wysp Cabo Verde podczas jednego pobytu. W ten sposob padlo na wyspy podwietrzne/nawietrzne/ lezace na poludniu Santiagp , Maio,Fogo. Listopad to dobry okres , zeby przedluzyc sobie lato. Wiekszosc turystyki koncentruje się na polnocy na Sal , Boa Vista i Santo Antao. / taka dla outdoorowcow/ . Polecialem z Lisbony do Prai portugalskim TAP-em , ale lataja tam tez caboverde airlines i easy jet. Cena z LIS podobna ok 1300 zl w dwie strony z duzym bagazem podrecznym /10 kg+2 kg/ Do LIS z Gdanska KLM / duzy bagaz podreczny 10+2 kg/ za ok 900-1000 zl. Kwatery rezerwowane podobnie jak bilety z duzym wyprzedzeniem , ok 25 – 30 euro/ noc . 5 nocy w Prai / 3 po przylocie, 2 przed wylotem / 4 noce w Maio w Barracudamaio z sniadaniem i kolacja ok 180 euro . Super goscinnosc , transfer z promu i na lotnisko w cenie, pani Moia / Norwezka/ zarzadzajaca tym biznesem super opiekuncza i goscinna . Na wyspie Fogo spedzilem dwie noce , wydawala mi się identyczna jak azorska wyspa Pico , z kazdej strony widac najwyzszy szczyt Cabo Verde , Pico do Fogo 2849 m n.p.m / na Azorach Montanha do Pico 2351 m m.p.m./ Transport . W Prai poruszalem się transportem miejskim , a ponieważ obydwa noclegi mialem w kompleksie apartamentowcow Vila Acacia dojezdzalem tam autobusem miejskim nr 20 , ale omija on lotnisko , więc aby tanio dostac się np. po przylocie z lotniska do centrum trzeba podejsc 0,5 km i poczekac za rondem na autobus. Na Maio pozyczylem taki dziwny maly rower elektryczny na 3 dni i nim się poruszalem , na Fogo skorzystalem z autobusu miejskiego. Miedzy wyspami podrozowalem promami https://www.cvinterilhas.cv i z Maio do Prai ATR72 / 25 min lotu/ Cabo Verde Airlines. Poniewaz Praia to podobno niebezpieczne miasto szczegolnie w okolicach portu/ zaczepil mnie policjant pokazujac odznake i mowiac zebym się tam nie krecil bez potrzeby / warto pomyslec o apartamentowcu blisko lotniska , mieszkanie z 2 sypialniami lazienka kuchnia w bezpiecznym miejscu za 30 euro./ Plaze za lotniskiem są dwie , najblizsz Sao Tome beach ok 4 km i za nia Sao Francisko ok 9 km. Puste z lodziami rybackimi , tylko z jedna wadą trudno się schowac przed palacym sloncem, Na Maio plaza kilometrami zupelnie pusta 100 m od kwatery , ale fale takie, ze strach wejsc powyzej pasa. Za to pustka zupelna. Na Fogo plaza wulkaniczna w Sao Filipe. Podsumowujac, na listopadowa Polską szaruge fajna odmiana klimatu , krajobrazowo to nie ma porownania z zielonymi Azorami , taka sawanna na morzu z gorami i plażami tworzonymi z lawy wulkanicznej. Koszty europejskie , wszystko muszą tam sprowadzac , jakieś wlasne owoce , banany, papaje , Ogolnie cieplo i slonecznie . Jednak zielone i nieprzewidywalne pogodowo Azory górą !!!