Córce w oko wpada kapelusz wietnamski. Cena są przystępne więc kupujemy jeden malowany we wzór smoczych owoców.
Niedzielne, poranne wypalanie śmieci
Objechaliśmy cytadelę dookoła i wysiadamy. Podaję rikszarzowi banknot 500Kk i czekam na resztę, a tymczasem on zaczyna ściemę, że jak mówił 400k za wszystkich to miał na myśli po 400k za rikszę. Mówię mu żeby nie żartował, bo powiedział 400k za wszystkich i w najlepszym razie niech bierze te 500k, a my idziemy.
Kupujemy bilety i rozpoczynamy zwiedzanie wielkiego kompleksu pałaców cesarskich.
@Dryblas Dzięki za info. Urok święta Tet.P.S.Sorki za ślamazarne tempo ale miałem sajgon w robocie [emoji6] Po weekendzie wracam do regularnego pisania.
Następnie docieramy do domu Ho Chi Minha
Kolejnym przystankiem jest muzeum rękodzieła
Córce w oko wpada kapelusz wietnamski. Cena są przystępne więc kupujemy jeden malowany we wzór smoczych owoców.
Niedzielne, poranne wypalanie śmieci
Objechaliśmy cytadelę dookoła i wysiadamy. Podaję rikszarzowi banknot 500Kk i czekam na resztę, a tymczasem on zaczyna ściemę, że jak mówił 400k za wszystkich to miał na myśli po 400k za rikszę. Mówię mu żeby nie żartował, bo powiedział 400k za wszystkich i w najlepszym razie niech bierze te 500k, a my idziemy.
Kupujemy bilety i rozpoczynamy zwiedzanie wielkiego kompleksu pałaców cesarskich.