Z mostu pędzimy do Fantsy Parku, żeby ominąć kolejki na Alpine Coaster. To są takie same wagoniki jak w Da Lat. Okazuje się, że przejazd jest ekstra płatny ale do 9.30 są happy hour i płacimy 30% mniej.
Chcemy wykorzystać brak tłumów i iść na inne atrakcje, ale wszystko jest ekstra płatne i to jak na Wietnam niemało.
Tylko jaskinia dinozaurów jest w cenie.
Wychodzimy na zewnątrz i idziemy zwiedzić francuskie miasteczko wg wizji azjatyckiej.
Przerwa na loda. Pan robi ozdobne, w kształcie róży i nie wiemy czemu ale cały czas pyta czy chcemy durianowe. No nie chcemy.
@Dryblas Dzięki za info. Urok święta Tet.P.S.Sorki za ślamazarne tempo ale miałem sajgon w robocie [emoji6] Po weekendzie wracam do regularnego pisania.
Z mostu pędzimy do Fantsy Parku, żeby ominąć kolejki na Alpine Coaster. To są takie same wagoniki jak w Da Lat. Okazuje się, że przejazd jest ekstra płatny ale do 9.30 są happy hour i płacimy 30% mniej.
Chcemy wykorzystać brak tłumów i iść na inne atrakcje, ale wszystko jest ekstra płatne i to jak na Wietnam niemało.
Tylko jaskinia dinozaurów jest w cenie.
Wychodzimy na zewnątrz i idziemy zwiedzić francuskie miasteczko wg wizji azjatyckiej.
Przerwa na loda. Pan robi ozdobne, w kształcie róży i nie wiemy czemu ale cały czas pyta czy chcemy durianowe. No nie chcemy.