Po drodze mijamy jedną z farm ryb, ale tam wrócimy później.
Najpierw idziemy na plantację owoców
Nie ma aktualnie sezonu na duriana, ale wiszą już małe owoce. Zbiory z tego co się dowiedziałem są w maju.
To są słynne milk apple ale jeszcze nie dojrzałe. Kin znalazł gdzieś kilka dojrzałych i poszliśmy do stolika je zdegustować. Sam owoc tyłka nie urwał. O wiele lepsze wrażenie zrobiło na nas pomelo jedzone z posypką z sproszkowanych krewetek i soli
:D
Wracamy na farmę ryb
Mamy okazję pokarmić rybki
A celem tego karmienia było zobaczenie jak rybki latają
:)
Duże rybki nie latają, ale ładnie jedzą z łyżki
Na wyspie można też nocować
Czekając na prom na dużą farmę ryb kręcimy się w okolicy "terminalu promowego" i znajdujemy wodne bawoły
A także hodowlę żab. Zażartowałem do przewodnika, czy to dla Francuzów? Odparł mi na to, że Wietnamczycy je uwielbiają i to jest lepsze niż kurczak. Hmm...
Po drodze na farmę mijamy coś jakby miasto na rzece
Na farmie hoduje się całkiem sporo gatunków, które mamy okazję pokarmić.
A to dość sprytna rybka, która pluje w owady, żeby je zmoczyć, utopić i zjeść
:)
@Dryblas Dzięki za info. Urok święta Tet.P.S.Sorki za ślamazarne tempo ale miałem sajgon w robocie [emoji6] Po weekendzie wracam do regularnego pisania.
Tak wygląda "fabryka" od zewnątrz
Główny sposób transportu w delcie
Po drodze mijamy jedną z farm ryb, ale tam wrócimy później.
Najpierw idziemy na plantację owoców
Nie ma aktualnie sezonu na duriana, ale wiszą już małe owoce. Zbiory z tego co się dowiedziałem są w maju.
To są słynne milk apple ale jeszcze nie dojrzałe. Kin znalazł gdzieś kilka dojrzałych i poszliśmy do stolika je zdegustować. Sam owoc tyłka nie urwał. O wiele lepsze wrażenie zrobiło na nas pomelo jedzone z posypką z sproszkowanych krewetek i soli :D
Wracamy na farmę ryb
Mamy okazję pokarmić rybki
A celem tego karmienia było zobaczenie jak rybki latają :)
Duże rybki nie latają, ale ładnie jedzą z łyżki
Na wyspie można też nocować
Czekając na prom na dużą farmę ryb kręcimy się w okolicy "terminalu promowego" i znajdujemy wodne bawoły
A także hodowlę żab. Zażartowałem do przewodnika, czy to dla Francuzów? Odparł mi na to, że Wietnamczycy je uwielbiają i to jest lepsze niż kurczak. Hmm...
Po drodze na farmę mijamy coś jakby miasto na rzece
Na farmie hoduje się całkiem sporo gatunków, które mamy okazję pokarmić.
A to dość sprytna rybka, która pluje w owady, żeby je zmoczyć, utopić i zjeść :)
Te przewodnik nazwał potworami